Oczywiście, że nie widział, bo od razu wstawiłby 6/10 na filmwebie. Jeśli nie wiecie nic o tym filmie, a lubicie pojebane klimaty - TEN FILM JEST DLA WAS. Nie wiem, dlaczego ten film wygląda jak wygląda, ale jest to tak świetny efekt, który w dodatku nie nudzi w połowie. Co więcej, po pierwszej połowie film wyzwala się z łańcuchów i uwalnia z siebie bestię. W trakcie filmu pomyślałem sobie, że wyszedłby z tego zajebisty Mad Max na sterydach. Nie widzę nikogo poza Nicolasem Cage'm, kto mógłby zagrać główną rolę. Gość nie dość, że jest totalnym dzikusem, to jeszcze widać, że czuje koncepcję reżysera. Kiedy ma być kiczowaty - jest, kiedy ma cierpieć - cierpi, kiedy zakrwawiony wciąga kokainę ze zbitego szkła - wciąga, kiedy ma być totalnym furiatem - j e s t.
Rozwaliła mnie scena, jak Nicolas drze ryja w łazience, robi przerwę na oddech, po czym pije wódę z gwinta, i tak z cztery razy. Sporo momentów mnie rozwaliło, i tych fabularnych, i tych montażowych, a już na pewno stylistycznych.
Ogromny plus za gościa grającego przywódcę kultu, niezły psychol, ale z rodzaju takich spokojnych. Może ci gadać byle bzdety, ale w taki sposób, że aż się śmiejesz.
No genialny film. 9/10 przez nieco nudnawą pierwszą połowę.
Rozwaliła mnie scena, jak Nicolas drze ryja w łazience, robi przerwę na oddech, po czym pije wódę z gwinta, i tak z cztery razy. Sporo momentów mnie rozwaliło, i tych fabularnych, i tych montażowych, a już na pewno stylistycznych.
Ogromny plus za gościa grającego przywódcę kultu, niezły psychol, ale z rodzaju takich spokojnych. Może ci gadać byle bzdety, ale w taki sposób, że aż się śmiejesz.
No genialny film. 9/10 przez nieco nudnawą pierwszą połowę.
20-09-2018, 01:55





