Pisałem parę postów wyżej co mi się nie podoba, to samo co PropJoe i nawrockiemu - w skrócie to, że film nie jest żadnym tam przyziemnym doświadczeniem wojny, tylko ekranizacją Call of Duty, gdzie co chwila coś się musi dziać, a złudzenie oglądania wszystkiego w czasie rzeczywistym sprawia, że ja po prostu nie wierzę w to co widzę.
06-04-2020, 10:19






