Debiut reżyserski Thomasa Jane, którego prawdziwą miłością okazują się być horrory i sci-fi. Okazuje to nie tylko w filmach (The Mist, Dark Country, Mutant Chronicles), ale też w komiksach. Swego czasu powiedział, że lubi pisać komiksy, bo jest to dla niego swego rodzaju pratyka przed reżyserowaniem. Najwyraźnie postanowił, że już czas i nakręcił horror/thriller.
Film odznacza się niepokojącym, noirowym klimatem i stylistyką, przypominającą nieco filmy z lat 50 i 60-ych (Tom has said that the film will be a Hitchcockian thriller and will be filmed in Stereoscopy 3-D.). Główny bohater (Thomas Jane) jeździ charakterystycznym, niemal antycznym już samochodem, do tego wyraźnie widać, że bohaterowie jadą na greenscreenie, a gęste cienie spowijają niemal wszystkie kadry...
Po krótce o fabule: Thomas Jane i Lauren German to nowożeńcy. Poznali się w Las Vegas i od razu się pokochali. Pobrali się i natychmiast wyruszyli w drogę. Pech chciał, że w nocy, po drodze natknęli się na ofiarę wypadku, mężczyznę, który bardzo utrudni ich podróż.
Nie jestem pewien czy widoczne elementy komputerowe i wyraźne sztuczne tło to efekt zamierzony czy nie. Możliwe, że to kompromis wynikający z niskiego budżetu, ale dla mnie dodawało to tylko wrażenia starego filmu. Klimat jest budowany pustkowiami Nevady, nocą i cieniem. I daje to dobry efekt. Jane dobrze poradził sobie z budowaniem napięcia.
Dla mnie największym minusem tego filmu było zakończenie, które wyjaśnia niewiele, pozostawia widza z pytaniami, a do tego jest dość przewidywalne. Z jednej strony fajnie, cały film przypomina długi odcinek Twilight Zone z Rką czy coś w stylu Creepshow, ale z drugiej strony jest to wyjątkowo niesatysfakcjonujące.
Myślę, że spokojnie można zobaczyć, ale szaleństwa nie ma. 7/10
![[Obrazek: snapshot20090927212942.jpg]](http://img142.imageshack.us/img142/1812/snapshot20090927212942.jpg)
Nowożeńcy podczas wesołej podróży poślubnej!
![[Obrazek: snapshot20090927220158.jpg]](http://img36.imageshack.us/img36/545/snapshot20090927220158.jpg)
Pan policjant Ron Perlman.
PS Lauren German w tym filmie to fajna lasia.
Hmm.
Film odznacza się niepokojącym, noirowym klimatem i stylistyką, przypominającą nieco filmy z lat 50 i 60-ych (Tom has said that the film will be a Hitchcockian thriller and will be filmed in Stereoscopy 3-D.). Główny bohater (Thomas Jane) jeździ charakterystycznym, niemal antycznym już samochodem, do tego wyraźnie widać, że bohaterowie jadą na greenscreenie, a gęste cienie spowijają niemal wszystkie kadry...
Po krótce o fabule: Thomas Jane i Lauren German to nowożeńcy. Poznali się w Las Vegas i od razu się pokochali. Pobrali się i natychmiast wyruszyli w drogę. Pech chciał, że w nocy, po drodze natknęli się na ofiarę wypadku, mężczyznę, który bardzo utrudni ich podróż.
Nie jestem pewien czy widoczne elementy komputerowe i wyraźne sztuczne tło to efekt zamierzony czy nie. Możliwe, że to kompromis wynikający z niskiego budżetu, ale dla mnie dodawało to tylko wrażenia starego filmu. Klimat jest budowany pustkowiami Nevady, nocą i cieniem. I daje to dobry efekt. Jane dobrze poradził sobie z budowaniem napięcia.
Dla mnie największym minusem tego filmu było zakończenie, które wyjaśnia niewiele, pozostawia widza z pytaniami, a do tego jest dość przewidywalne. Z jednej strony fajnie, cały film przypomina długi odcinek Twilight Zone z Rką czy coś w stylu Creepshow, ale z drugiej strony jest to wyjątkowo niesatysfakcjonujące.
Myślę, że spokojnie można zobaczyć, ale szaleństwa nie ma. 7/10
![[Obrazek: snapshot20090927212942.jpg]](http://img142.imageshack.us/img142/1812/snapshot20090927212942.jpg)
Nowożeńcy podczas wesołej podróży poślubnej!
![[Obrazek: snapshot20090927220158.jpg]](http://img36.imageshack.us/img36/545/snapshot20090927220158.jpg)
Pan policjant Ron Perlman.
PS Lauren German w tym filmie to fajna lasia.
Wikipedia.org napisał(a):It is unknown when, but Thomas Jane will develop a mini series for the Syfy (Sci Fi Channel) called Voyage to Savage Planet. He is also planning on doing a World War II action horror film called The Devil's Commandos.
Hmm.
27-09-2009, 21:48





