Deadwood - serial (HBO, 2004-2006) i film (2019)
A propo książek o Dzikim Zachodzie to na polskim rynku wydawniczym jest niestety bida. O marszałku Józefie Piłsudskim co roku wychodzą ze 3 biografie, o Wojtyle 30 hagiografii, a ohistorii amerykańskiego Pogranicza czy amerykańskim prawie bezpaństwowym, kupieckim, górniczym - jedna na ruski rok, a prawdę powiedziawszy to zero, bo pozycja podlinkowana przez hanysa to jednak nie do końca TO ;)


Odpowiedz
Na wydanie trzeciego sezonu na DVD chyba nie ma co liczyć w naszym kraju? :-]

Odpowiedz
Żarówka 
Skończyłem. Bardzo dobry serial, szkoda tylko, że tak okropnie potraktowany, niedosyt mocno odczuwalny, a szkoda, bo potencjał na te 5 sezonów był i to spory. One love dla Ariego Golda XIXw. czyli oczywiście tego pana:
[Obrazek: al-swearengen.jpg].
Najwyższy level zajebistości! O pozytywach tego serialu można by pisać cały dzień, kto widział ten wie, że nie jest to bajeczka na dobranoc, a porządne męskie kino, czyli to co tygryski lubią najbardziej. HBO powinno wrócić do takich produkcji, a nie jakieś pitu pitu o wampirach czy włażenie w dupę Czarnemu socjaliście. Co do wad to jak zwykle - baby! Skyler wkurwia jak zawsze, Stubbs tylko spaceruje z jednego końca obozu na drugi, a Jane zalewa mordę na okrągło. Nudyyy(jedynie Trixie na plus), ale na szczęście nie jest tego, aż tak dużo, żeby jakoś strasznie przeszkadzało w oglądaniu. No i szkoda, że nie doszło ostatecznie do pojedynku mieszkańców z Pinkertonami :(. Może Milch na starość zrozumie jaki popełnił błąd i jeszcze ze 2-3 sezony dokręci co by wszystko ładnie domknąć. A co do tego na ile Deadwood jest "prawdziwe" tutaj mamy dość ładne porównanie: HBO's Deadwood - Fact & Fiction


Odpowiedz
Uwielbiam! Pojebany szeryf z kijem w dupie w życiowej formie :)



Odpowiedz
Uwielbiam Bullocka i ten jego nieporadny, znerwicowany wkurw. Jakby miał się ze złości popluć ;)

Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Bullock wjeżdża do "Deadwood" - moim zdaniem jedna z najlepszych scen kiedykolwiek nakręconych przez hbo (reżyserował Walter Hill):


Odpowiedz
Walić "Detektywów". W tym roku mija 10 lat od premiery najlepszego serialu w historii telewizji. Z tej okazji jeden z krytyków związanych z serwisem RogerEbert.com przygotował materiał na temat "Deadwood":


Odpowiedz
W końcu na BD w UK.

[Obrazek: 10941367-1397231919-433083.jpg]

http://www.zavvi.com/blu-ray/deadwood-the-complete-collection-zavvi-exclusive/10941367.html

Odpowiedz
Muszę to mieć. Gdyby jeszcze było jakieś dobre polskie tłumaczenie dialogów, to już w ogóle bajka.

Odpowiedz
Już bym zamawiał, ale wychodzi tego samego dnia co kolekcjonerka Bravehearta, także na razie muszę spasować. Mam nadzieję, że nakład jest konkretny i się szybko nie wyprzeda.

Odpowiedz
Cytat:wychodzi tego samego dnia co kolekcjonerka Bravehearta

Terror wyboru. Znam ten ból. Korporacje próbują ci wcisnąć towar, a ty zaciągasz kredyt w banku, żeby to kupić. Ja na szczęście pochodzę z bogatej rodziny szlacheckiej i dylematy zadłużonej klasy robotniczej mnie nie obchodzą i kupuje zarówno Bravehearta Ultimate Epa Edition, jak i Deadwood Ultimate Frontier Edition :)

Odpowiedz
Widmo świń pana Wu...

Odpowiedz
Świetny serial, w wielu momentach genialny. Właśnie skończyłem i co prawda nie mam tradycyjnego poczucia pustki towarzyszącego zakończeniu maratonu serialu wybitnego, ale winię za to głównie nagłe urwanie Deadwood.
Przejrzałem ten wątek i w sumie nic nowego nie napiszę. Zwykle takie atrakcje jak brak poprawności politycznej, bluzgi, przemoc itp. nie są dla mnie wartością samą w sobie, nie przyznaję dodatkowych punktów filmom i serialom ze względu na ilość fucków. Ale w przypadku Deadwood ten brud jest tak ujmujący i naturalny, że operowanie nim uważam za jedną z najważniejszych zalet serialu.

Co jeszcze mi się podobało? Dialogi - chyba nie słyszałem lepszych nigdzie. No i galeria zajebistych, świetnie zagranych postaci. Na czele z Alem. Nie wiem, czy nie jest to najlepsza serialowa postać ever. Jeśli ograniczyć się do pierwszoplanowych to kto może z nim konkurować? Może Vic Mackey. Aha, no i Walter White. W takim razie raczej na pewno jest w top3. Jeśli miałbym się czegoś czepiać to faktu, że czym dalej, tym coraz bardziej mięknie. Najlepszy jest na początku, najbardziej niejednoznaczny i nieprzewidywalny. Pod koniec trochę za dużo w nim dobrego wujka, który w dodatku daje sobie upierdolić palec.

Druga ulubiona postać - Dan. Dalej Adams, Cochran, Ellsworth, E.B. czy Jewel oraz Richardson. Jest też kilka irytujących postaci, które już wymieniliście (jestem raczej w obozie zwolenników Bullocka) i kilka postaci potencjalnie świetnych i nieźle zagranych, ale albo niewykorzystanych (choćby Cy) albo z nudnymi wątkami (Joanie, Jane, nawet Langrishe).

O ile dialogi i postaci są rozpisane świetnie to fabularnie bywa różnie. Doceniam surowy realizm i rozumiem, że nie ma w Deadwood wielu strzelanin, pojedynków i innych westernowych atrakcji, ale czasami za dużo jest obyczajówki, w dodatku często nudnej, kosztem jakiejś bardziej mięsistej intrygi. W trzecim sezonie fajnie budują napięcie związane z Hearstem, ale pod koniec w kluczowych momentach przeplatany jest on chyba najnudniejszymi wątkami w całym serialu (teatr, Stubbs/Jane). A potem w dodatku wszystko rozchodzi się po kościach. Liczyłem, że więcej głów poleci. W ogóle mam wrażenie, że w kilku momentach scenarzyści unikają konfrontacji w momencie, kiedy wszystko do niej zmierza.

Niemniej serial świetny, chociaż sporo słabszy niż The Wire. Wielka szkoda, że tak brutalnie urwany.


Odpowiedz
Don't break my heart HBO. Don't be dangling the carrot, You cruel bastards.

http://www.hollywoodreporter.com/live-feed/hbos-deadwood-movie-inching-closer-815045?facebook_20150812
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Wszystkie serwisy podchwyciły tego newsa, bo jeden z aktorów wspomniał coś o plotkach na twitterze. Tia...

Swoją drogą, właśnie sobie powtórzyłem pierwszy sezon. Jakiś komentarz może kiedy indziej, a na razie dwie pierdoły aktorskie, które mnie zaskoczyły przy seansie:

Nick Offerman z pytą:
http://i.imgur.com/qdE5nJe.jpg

W. Earl Brown jako Warren w There's Something About Mary - nie wiem czy bym go poznał.
http://1.bp.blogspot.com/-XwRKWDDRLzk/UFAiD2dbhiI/AAAAAAAAAhc/qPBKB7UAsGw/s1600/998sam_w__earl_brown_Warren.jpg

Odpowiedz
Jakuzz zupełnie niepotrzebnie sieje defetyzm, bo serwisy podaja to nie tylko ze wzgledu na twita aktora, ale też fakt, że HBO potwierdzilo, ze wstępne rozmowy maja miejsce.

http://www.slashfilm.com/deadwood-movie-talks/

Odpowiedz
Tak, tylko ze newsy odnoszące się do tweeta pojawiły się wczoraj, a te ' potwierdzające wstępne rozmowy' - dopiero dzisiaj.
Sorry, ale takie wstępne rozmowy mnie nie jaraja, w większości przypadków kończy się to na niczym. Jak HBO zamowi filmy, zacznę się jarac. ;)

Odpowiedz
Lepsze wstępne rozmowy, niż brak takowych.

Odpowiedz
No nie wiem. Jeśli _wstępne rozmowy_ skończą się na niczym, to wyjdzie na to, że ten newsowy ferment zrobil fanom tylko niepotrzebna nadzieje. Anyways, co kto lubi.

Odpowiedz
Wstępne rozmowy w przypadku tego serialu, to bardziej konkretna wiadomość, choćby z tego względu, że temat filmu Deadwood sam zdechł śmiercią tragiczną już dawno, dawno temu. Więc jeżeli HBO sami z siebie podjęli temat drugi raz, to oznacza, że ktoś tam bierze to na poważnie i że być może w końcu mają do tego odpowiednie okoliczności. Bo te "wstępne rozmowy" na które tak marudzisz, to się odbyły już z 8 lat temu i wtedy nic z tego nie wyszło. Takie projekty raczej nie dostają drugich szans, a liczne powody przez które ten film miał małe szanse powstania (i coraz mniejsze z biegiem lat), ludzie w branży dobrze znają, więc jeżeli ktoś drugi raz podjął temat w na tyle konkretny sposób, że HBO się do tego publicznie przyznało, pokazuje, że można sobie robić nadzieje. Bo już sam fakt, że HBO nie zbiło tych tweetów w jakiś bardziej wymijający, non-commital sposób, a potwierdziło, że indeed coś się tam pichci, pozwala być dobrej myśli.

Zresztą i bez potwierdzenia od HBO, sam tweet Dillahunta byłby newsworthy. Zważywszy na to, że większość aktorów i ludzi związanych z tym serialem, na pytania o szanse powstania filmu, od lat dają jedynie co najwyżej zrezygnowane "anything can happen".

Generalnie to marudzisz :)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Witcher (Netflix, 2019-) Gal Anonim 2,787 318,247 27-05-2026, 22:43
Ostatni post: shamar
  The Boys (Amazon, 2019 -) Mierzwiak 416 68,467 23-05-2026, 22:17
Ostatni post: Scheckley
  For All Mankind (Apple, 2019) Pelivaron 98 17,245 23-05-2026, 13:32
Ostatni post: michax
  The Big Bang Theory (CBS, 2007-2019) Negrin 45 14,144 14-05-2026, 01:07
Ostatni post: Pelivaron
  Euphoria / Euforia (HBO, 2019- ) Kuba 60 9,424 12-05-2026, 08:02
Ostatni post: Phlogiston2
  Twin Peaks - serial (ABC / Showtime, 1990-2017) i film Fire Walk With Me (1992) military 1,261 217,613 04-05-2026, 01:29
Ostatni post: michax
  Glina (TVP, 2004-2008) shot 164 30,963 17-03-2026, 13:29
Ostatni post: shamar
  Game of Thrones (HBO, 2011-2019) jarod 6,490 1,003,473 05-03-2026, 01:12
Ostatni post: Pelivaron
  Friends (NBC, 1994-2004) Mefisto 307 75,370 04-03-2026, 20:43
Ostatni post: Bucho
  Breaking Bad - serial (AMC, 2008-2013) i film El Camino (Netflix, 2019) Albertino 1,662 389,333 22-12-2025, 20:11
Ostatni post: Pelivaron



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości