Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Kluski napisał(a):Rozkoszne jest to jak zaprojektowany został ten sezon w kontekście wygranej Clinton i jej obozu, a tymczasem wybucha producentom w twarz.
Wchodząc tu z komentarzem, to samo chciałem napisać. Nawet pojawiły się porównania pani prezydent elekt do Hitlera (różnica jest taka, że w serialu robią to protestujący i jakieś boty-trolle w necie, a prawdziwym życiu - mainstreamowe media i celebryci). Prawdziwe życie jest jednak bardziej pojebane niż fikcja.
03-04-2017, 23:57
Stały bywalec
Liczba postów: 953
Liczba wątków: 4
(05-03-2017, 13:39)Mental napisał(a): Cytat:Z illuminati korpo może być powiązany ten typek z tv, z tego programu Truth coś tam.
To akurat była tylko nieudolna próba sparaodiowania Alexa Jonesa z Infowars.
Miałam rację.
Zachęcona powodzeniem^ teraz strzelam, że Quinn to Terminator, bo po prostu nic nie jest w stanie go zabić. Finał zweryfikuje, czy mam nosa również w tym wypadku.
Cieszę się, że się zakiwał ten szpion, który swego czasu zamordował swoją byłą żonę rozbitą butelką, a w tym sezonie zastrzelił faceta, który uratował mu życie.
Gwiazda pani prezydent elekt jaśnieje coraz silniejszym blaskiem. Nie przeszkadzałoby mi to specjalnie - ok, raz na sto lat może gdzieś zaistnieć uczciwy polityk - gdyby nie było to tak ewidentne włażenie H. Clinton w cztery litery. Pod tym względem serial się nie spisał.
05-04-2017, 19:49
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
No i jak po finale, naprawdę był to najgorszy sezon?
Widziałem tylko pierwszy odcinek, ale spodobało mi się miejsce akcji. To jak?
10-04-2017, 18:08
Red Crow
Liczba postów: 12,707
Liczba wątków: 50
Cienko, lepiej oglądać The Americans, które, w przeciwieństwie do Homeland, robi się lepsze z każdym kolejnym sezonem i nie zjada własnego ogona.
10-04-2017, 18:13
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Z tym jestem na bieżąco, Berlin Station też widziałem, a do Homeland jakiś sentyment pozostał :) No nic, odpuszczę.
Dzięki nawrocki.
10-04-2017, 18:40
Stały bywalec
Liczba postów: 953
Liczba wątków: 4
Co prawda nie trafiłam z tym Terminatorem (albo po prostu kula trafiła układ centralny, no i się zepsuło), ale i tak
obstawię kolejne zdarzenie: Carrie zostanie kolejnym prezydentem USA. Po tym, jak już zrzucą z tronu paranoiczkę. Może nawet z tej okazji przeproszą i wyprowadzą z więzienia starego Dara, gnąc się w ukłonach, bo się okaże, że od początku miał rację co do "nieamerykańskiej" prezydent. Btw ten sezon go zrehabilitował w porównaniu z poprzednim, w którym łączenie faktów mu średnio wychodziło.
Faktycznie mógł to być najlepszy sezon, ale oczywiście nie był. W większości stał jednak na przyzwoitym poziomie dzięki zawiłej intrydze szpiegowskiej. Następny będę oglądać, trzymam kciuki za Carrie i Franię.
10-04-2017, 20:48
Krzyżowiec
Liczba postów: 7,256
Liczba wątków: 19
Nieeeee!!!
a finał w pytkę, tak jak i cały sezon. Rzekłbym, że nawet jeden z lepszych.
Biorąc pod uwagę sympatię scenarzystów to ciężko orzec czy ostatnie sceny to twist, czy nie, w każdym razie potencjał na kolejny sezon olbrzymi.
Polski już nie ma.
10-04-2017, 22:13
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-04-2017, 22:29 przez Kluski.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Mógłby mi ktoś wyjaśnić, na czym miał polegać ten zamach?
Najpierw chcieli wywabić kawalkadę samochodów z podziemnego garażu w hotelu, wysadzić w powierzę wszystkie trzy auta, po czym zwalić winę na PQ.
Gdy okazało się, że jeden chevy nie wyjechał, wysłali do środka parę zabójców, których misja polegała na... zamordowaniu pani prezydent elekt at point-blank range?
A gdy to nie wypaliło, zmienili plan na... ostrzelanie prezydenckiej limuzyny?
wtf?
10-04-2017, 23:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-04-2017, 23:17 przez Mental.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,729
Liczba wątków: 11
Nie widzę, w czym problem. Wybuch chcieli zwalić na Quinna, zastrzelenie pani prezydent pewnie też (zwłaszcza, gdy już wiedzieli, że Quinn jest w hotelu), a ostrzelanie limuzyny wytłumaczyliby pewnie tym, że Quinn od początku był podejrzany, a pani prezydent i Carrie nie widzieli na tylnym siedzeniu. Akurat to, co jest na ekranie da się wytłumaczyć. Inna rzecz, że ten plan był chyba pisany na kolanie. Bomba na piętrze niżej w hotelu rzeczywiście byłaby lepsza i skuteczniejsza.
Sam finał dobry, bo pięknie pokazuje jak plan spiskowców wypalił im w twarz i zamiast zlikwidować panią prezydent, uczynili z niej gorszą wersję samych siebie. Tym bardziej gorzka wydaje się śmierć Quinna. O Darze jeszcze usłyszymy, a pomysł, aby umieścić Carrie w Białym Domu jest w pytkę i upodabnia trochę jej postać do Jacka Ryana.
10-04-2017, 23:33
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Pisany na kolanie? Bardziej topornego planu zamachu nie dało się wymęczyć. Scenarzyści ewidentnie stracili polot w wymyślaniu spisków. W 4 sezonie genialnie rozegrali intrygę z tunelem i zamachem na ambasadę. Tutaj jest taka bieda, że aż piszczy.
10-04-2017, 23:56
Stały bywalec
Liczba postów: 2,729
Liczba wątków: 11
Ale czwarty sezon (poza ostatnim odcinkiem) w ogóle był genialny. Nie zdziwiłbym się jednak, gdyby okazało się, że scenariusz ostatniego odcinka szóstego sezonu uległ po drodze pewnym zmianom (transformacja pani prezydent jest zbyt nagła), co w konsekwencji wymusiło taki, a nie inny zamach. Osobiście nie mam większych zastrzeżeń - akcja trzymała w napięciu, nawet jeśli była głupia jak but.
11-04-2017, 00:06
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Cytat:Ale czwarty sezon (poza ostatnim odcinkiem) w ogóle był genialny.
So true. Niedawno robiłem powtórkę i tak jak piszesz - poza finałowym epizodem mistrzostwo świata.
11-04-2017, 00:21
Stały bywalec
Liczba postów: 3,129
Liczba wątków: 8
Już takie teorie się pojawiają, że w wyniku wygrania przez Trumpa scenarzyści przepisali końcówkę i stąd ta nagła zmiana z prezydentową. Ale nie przeszkadza mi ta transformacja, w sumie podoba mi się takie zakończenie i tłumaczę sobie jej transformację tym, iż nie widzieliśmy jej cały czas, jaka jest naprawdę tylko wizerunek jaki chciała pokazać wszystkim. Ale w kolejne serii może być tak, że okaże się iż wcale taka zła nie jest jak sugeruje koniec i zamiotą pod dywan, Saul oraz reszta niewinnych zostanie wypuszczona i jest taką prezydentową jak sugerowano przez cały sezon albo pociągną dalej ten wątek. No i liczę na to drugie. . Nie widziałem wywiadów ze scenarzystami Homeland by to potwierdzili że przepisywali scenariusz, ale może to i prawda.
Do najgorszego sezonu na pewno daleko jak co niektórzy twierdzą. Zwłaszcza dziewczyny są oburzone jak czytam różne opinie. Są nawet takie komentarze, że porzucą serial, bo sezon jest najgorszy ze wszystkich gdyż zabili ulubieńca części publiczności (wygląda że scenarzyści co trzy lata zabijają ważniejszych bohaterów). Przyznam że spodziewałem się Quinna takiej śmierci bohaterskiej w finale, bo wcześniej wszystko mu się udawało aż za bardzo i pewnie postanowią go ukatrupić na sam koniec- miałem rację . Dla mnie 6 seria to jedna z lepszych serii i finał nie rozczarował jak w berlińskiej serii. Na pewno nie idealny sezon, ale bardzo dobra rozrywka.
11-04-2017, 00:28
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-04-2017, 00:36 przez michax.)
Stały bywalec
Liczba postów: 953
Liczba wątków: 4
Nikt nie ogląda? Bo się dzieje!
Pani prezydent pogrąża się w paranoi, przez co zostaje wrabiana (?) w bardzo brzydką sprawę. Pan doradca pani prezydent martwi się, co to będzie. Pan prawicowy krzewiciel prawdy ekranu nadal krzewi prawdę ekranu. Carrie tradycyjnie próbuje ratować świat, jednak nikt jej nie wierzy, jak poważne jest sytuacja, i wszyscy myślą, że to tylko tak jej na dekiel wali. Saul tradycyjnie jest ostoją mądrości i zdrowego rozsądku.
Najlepsza scena jak dotąd - konfrontacja Carrie z panem hakierem, który próbował wyłudzić od niej bitkojny, a zamiast tego otrzymał srogi wpierdol. Przyczyną tego stanu rzeczy było to, że pan hakier okazał się takim mocno stereotypowym, introwertycznym, cherlawym, niedoruchanym hakierem, któremu na widok pary cycków prostują się zwoje mózgowe - inaczej Carrie miałaby przegwizdane. :)
23-02-2018, 16:20
Netrunner Junkie
Liczba postów: 2,999
Liczba wątków: 1
Taki offtop zrobię, bo po komentarzu wojtky mnie naszło. Czy Showtime wszystkie swoje seriale niepotrzebnie wydłuża, żeby zrobić z nich ścierwo? Załatwili tak Dextera, Californication, a teraz czytam, że i Homeland popsuli.
24-02-2018, 20:54
Stały bywalec
Liczba postów: 3,129
Liczba wątków: 8
Do popsucia jest daleko. Jest dobry poziom, jeśli traktuje się ten serial jako rozrywkę, którym Homeland dla mnie zawsze był. Nie ma jakiegoś spadku masakrycznego takiego jak w Dexterze. Dla mnie to taka nowa wersja 24 godzin, tylko zamiast Sutherlanda, mamy Claire Danes.
Ostatnie 3 sezony są raczej chwalone. Raz jest lepiej a raz gorzej, ale nie jest też tak, że poziom nagle poleciał na łeb na szyję, bo jest dobrze. A restart jaki nastąpił kilka sezonów temu był potrzebny i okazał się słuszną decyzją. Ale o najnowszym się nie wypowiadam, bo dopiero dwa odcinki poleciały i różnie może być.
Planują 8 serii, jeśli mnie pamięć nie myli, ale nie zdziwię się jak stacja zmieni zdanie.
24-02-2018, 21:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-02-2018, 21:19 przez michax.)
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Restart jaki nastąpił kilka sezonów temu był faktycznie potrzebny - 4 sezon był całkiem dobry. 5 już gorzej, a 6 odpuściłem po dwóch odcinkach.
24-02-2018, 21:28
Stały bywalec
Liczba postów: 953
Liczba wątków: 4
Zrobiło się naprawdę ciekawie teraz (jestem po 6 odcinku). Niczym Carrie dałam się zwieść czarującemu uśmiechowi tego przystojniaka i w ogóle go nie podejrzewałam - myślałam sobie, że ot, materiał na kolejnego bojfrenda Carrie.
A jak potem Saul o tym mówił, to stało się to w sumie dość oczywiste. Carrie i Saul znowu razem też na plus, no i Saul wreszcie zaczyna się rehabilitować po tej negocjacyjnej katastrofie z początku sezonu.
edycja:
A w finale siódmego odcinka co się działo, mujeju! Seksy na kanapie, rozmowa w trakcie, nagle drzwi bang! i wbija ekipa antyterrorystyczna, dziecko krzyczy, chłopa gołego wywlekają w kajdanach, płacz i lament w środku nocy!
Koniec świata i okolic :D
26-03-2018, 12:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-03-2018, 21:29 przez Quay.)
Stały bywalec
Liczba postów: 953
Liczba wątków: 4
Odcinek ósmy - nie mogę z tego, jakiego durnia robią z Saula, który akceptuje kretyński plan Carrie. Myślałam najpierw, że podali gościowi jakąś fejkową truciznę, żeby tylko myślał, że umiera - co już byłoby wystarczająco kretyńskie - a oni mu podali prawdziwą. Licząc, że w ostatnich słowach wyzna prawdę. A nie że po prostu umrze w konwulsjach. A potem defibrylator i liczą na to, że może nie umrze. Jedyny świadek, bez którego nic nie mają. Lol.
Jedyny plus odcinka to Carrie powoli godząca się z tym, że pewnie będzie musiała przekazać opiekę nad Franią siostrze. Bo rzeczywiście jest chujową matką.
02-04-2018, 21:12
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Numer z trucizną z 8 odcinka to chyba TEN moment.
Tak, "Homeland" właśnie przeoczył rekina.
03-04-2018, 10:25
|