Karate Kid (2010)
#61
EL-Kal napisał(a):Zastanawiam się czasami: Skoro każdy trenuje sporty walki na forum, to kto za Was siedzi na nim całymi dniami?
Po pierwsze nikt z nas nie siedzi całymi dniami na forum. No chyba, że Mental i Crov:P
Cytat:Bo ja boks trenuję od 7 lat z przerwami megafrajerskimi, a praca, siłownia, mata - nie mam czasu pisać, czy "Karate Kid" jest w pytkę, czy nie za bardzo. Ot, refleksja o tym, że wszyscy jesteśmy zabójcze bronie.
Nie masz czasu pisać czy Karate Kid jest w pytkę, ale czas na taki post znalazłeś. Ot taka refleksja gdy ktoś jeszcze wytknie komukolwiek, cokolwiek. Pokaż które to całe forum trenuje sztuki walki, bo na tym raptem z 3 osoby się do tego przyznały.
Ja jak napisałem Taekwondo już nie trenuję z profesjonalnym trenerem, niestety nie mam teraz takiej możliwości, lecz zrobiłbym wszystko by do sportu wrócić. Teraz tylko siłownia i treningi na worku z rozciąganiem sam sobie organizuję w piwnicy.
Hitch napisał(a):Danus, od 7 lat Kyokushin jako główny styl, ale też mam za sobą trochę Goju Ryu, Kempo Taijitsu i... Qi Xing Tang Lang Quan Kung Fu :)
Sporo tego, ja oprócz Taekwondo zahaczyłem jeszcze o boks, krav magę, chciałem też potrenować w chełmskim klubie Kyokushin ale trener sekcji mnie nie wpuścił:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#62
Chwalicie się, czy żalicie? :razz: Mało kogo obchodzi co wy trenujecie i kogo kopiecie i jak na moderatorów przystało takie rzeczy powinniście wymieniać sobie na PW a nie tworzyć tak rażącego off-topa.

PS: trenuję sumo - odkąd zaczęłam raczkować!

Odpowiedz
#63
Nasze dywagacje są ściśle związane z filmem. Pokazujemy tylko, czemu mamy prawo krytykować oryginał, i czemu powinno się uznawać remake za klawy filmik.

A twoje sumo niestety nie pasuje do tematu...
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#64
Świeżo po seansie.

Krótko: dla mnie zdecydowanie największe zaskoczenie roku, jak dotąd.
Widziałem tę dłuższą wersję i stwierdzam, że film jest niemal perfekcyjny w swoim gatunku. Starego KK praktycznie nie pamiętałem, aż do dziś - oglądając remake przypominałem sobie kolejno sceny z oryginału, który widziałem jako dzieciak. Bardzo wiele scen to właściwie kalki, co zaliczam w tym przypadku na plus.

Jak pierwszy raz zobaczyłem plakat to się pod nosem uśmiechnąłem, co to za kicz znowu nakręcili i po co komu w ogóle ten remake. Jak zobaczyłem Smitha Juniora w roli głównej, to film był dla mnie skreślony (nie dlatego, że nie lubię dzieciaka, ale jego kolor skóry kompletnie mi do konwencji nie pasował i przeklinałem w myślach poprawność polityczną ;) ). Tymczasem z każdą minutą dostawałem po ryju, scena z pałeczkami i muchą (idealne nawiązanie do pierwowzoru) mnie podcięła, a pierwsza walka z udziałem Chana to było właściwie kopanie leżącego. Po 30 min byłem już totalnie kupiony i tylko liczyłem jeszcze po cichu (bo nie lubię, jak mój pierwszy osąd jest mylny), że film wyłoży się w dalszej części. Niestety, nie doczekałem się tego :razz: . Sceny treningów - sztampa, ale inne być nie mogły; walki - świetne; postacie - jednowymiarowe jak struna (i to nie taka od skrzypiec, tylko kwantowa) , ale kto spodziewał się skomplikowanych charakterów i wielowymiarowości postaci w Karate Kidzie (chyba tylko ktoś, komu przeszkadza pomijanie niektórych praw fizyki w GW)? Dodatkowo w filmie mamy trochę przedniego humoru i autoironii twórców, piękne pejzaże, a konieczne w tego typu obrazie "wyższe wartości" zostały podane w bezbolesny sposób. Żałuję tylko, że nie mam dziesięciu lat (pocieszam się natomiast możliwością puszczenia filmu dzieciom ;) ).

9/10

(I tym sposobem prosty jak konstrukcja cepa remake równie banalnego filmu dla dzieci, okazał się lepszy niż owoc tysiącletnich prac Nolana nad scenariuszem, obejmującym kilka poziomów snu wielu bohaterów - who would think of that?!)

EDIT:
AA! Zapomniałbym! W filmie wychwyciłem kilka cytatów z klasyków Bruce'a Lee! IMHO wspaniały ukłon w stronę bardziej wiekowej widowni ;)

Odpowiedz
#65
und3r napisał(a):jego kolor skóry kompletnie mi do konwencji nie pasował i przeklinałem w myślach poprawność polityczną

A tego akurat nie rozumiem. :???:
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#66
Nie no, sorry, ale jest pewien poziom śmieszności, nad którym jest już tylko żenada.

und3r napisał(a):Krótko: dla mnie zdecydowanie największe zaskoczenie roku, jak dotąd.
No też się trochę zdziwiłem ;]


Cytat:Widziałem tę dłuższą wersję i stwierdzam, że film jest niemal perfekcyjny w swoim gatunku.
Znaczy w jakim? W gatunku infantylnej i ogłupiającej bajki "od zera do bohatera" z fałszywym przedstawieniem tematu (sztuki walki) i miejsca akcji (Chiny) dla dzieci z dałnem?

Cytat:scena z pałeczkami i muchą (idealne nawiązanie do pierwowzoru) mnie podcięła
Wyraź słowami podcinającą innowacyjność tej sceny, przez którą piszesz takie rzeczy :)

Cytat:Sceny treningów - sztampa, ale inne być nie mogły
No nie wiem, mogły być... niesztampowe.

Cytat:ale kto spodziewał się skomplikowanych charakterów i wielowymiarowości postaci w Karate Kidzie
Ja. Znaczy nie spodziewałem się - miałem nadzieję. Oczywiście nic wychodzącego poza kanon bajki o karate (kung fu?) dla nastolatków; ale to co dostałem oscyluje gdzieś w granicach filmów na uspokojenie puszczanych w szpitalach psychiatrycznych.

Cytat:trochę przedniego humoru
Osobiście bardziej kojarzy mi się z tylną częścią ludzkiego ciała, ale to już kwestia gustu i osobistego poczucia humoru.

Cytat:piękne pejzaże
Pejzaże same w sobie powalające nie są, a jak już jakieś fajne są to zdają się krzyczeć do mnie "CHIŃCZYCY NAM ZAPŁACILI ŻEBYŚ TO PODZIWIAŁ, A MASZ, DAŁNIE!!". Najbardziej rozwaliła mnie w, założeniu chyba monumentalna, piękna i pewno kręcona z helikoptera, scena ćwiczeń na Wielkim Murze Chińskim; no po prostu IDEALNE miejsce do treningu na turniej :) :) :)

Cytat:9/10

(I tym sposobem prosty jak konstrukcja cepa remake równie banalnego filmu dla dzieci, okazał się lepszy niż owoc tysiącletnich prac Nolana nad scenariuszem, obejmującym kilka poziomów snu wielu bohaterów - who would think of that?!)
Buehehehehehehhehehehehe!

Odpowiedz
#67
Mefisto napisał(a):A tego akurat nie rozumiem. :???:

No ciężko mi będzie w takim razie wyjaśnić, bo nie wiem jak można nie rozumieć, że w filmie o tytule "Karate Kid" nie pasował mi afro w roli głównej. To tak jakby zrobili remake Terminatora z czarnym Arnoldem - też nie byłbym zachwycony i film musiałby ocierać się o geniusz, żeby się wybronić :P . Jeśli zaś nie rozumiesz części dot. poprawności politycznej, to może dlatego, że cytując "zapomniałeś" o ikonce " ;) ", a czasem jest ona istotna. Żebyś lepiej zrozumiał, posłużę się przykładem:

"Mefisto jest głupi."
"Mefisto jest głupi ;) "

Zadanie domowe: Czy dwa powyższe zdania wyrażają dokładnie to samo? Swoją odpowiedź uzasadnij z użyciem wiedzy o nowoczesnych technikach komunikacji.

EDIT:

@Rodia

:shock:
Stary, chyba czegoś nie kumasz. Postaram się Ciebie jakoś naprowadzić, skup się: kategoria wiekowa, grupa docelowa, (i teraz focus!) remake. Ring any bells? Bo aż mi się smutno zrobiło, że są na świecie ludzie, nie pamiętający już jak to było być dzieckiem. Czekam na Twój krytyczny artykuł z serii "50 prawd o...", w którym weźmiesz na tapetę film Kung-fu Panda.

Odpowiedz
#68
und3r napisał(a):No ciężko mi będzie w takim razie wyjaśnić, bo nie wiem jak można nie rozumieć, że w filmie o tytule "Karate Kid" nie pasował mi afro w roli głównej.

W Wejściu smoka jest murzyn - dalej nie rozumiem czemu się czepiasz dzieciaka akurat o kolor skóry.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#69
Mefisto napisał(a):W Wejściu smoka jest murzyn - dalej nie rozumiem czemu się czepiasz dzieciaka akurat o kolor skóry.
:lol:
Czy mój przykład z Arnoldem był nie wystarczająco obrazowy? Może spróbuję jeszcze raz - gdyby powstał remake Wejścia Smoka, w którym zamiast Bruce'a rolę główną dostałby Will Smith, to nie byłbym do tego pozytywnie nastawiony. Przepraszam, ale jaśniej już nie dam rady.

Odpowiedz
#70
Ale Bruce Lee jest niezastąpiony. Tego pedała z oryginału zastąpić jest w stanie każdy. Nawet murzyn.

Rodia napisał(a):Znaczy w jakim? W gatunku infantylnej i ogłupiającej bajki "od zera do bohatera" z fałszywym przedstawieniem tematu (sztuki walki) i miejsca akcji (Chiny) dla dzieci z dałnem?
Na tyle, na ile pozwala kategoria wiekowa , film pokazuje to całkiem nieźle. Jakieś cztery miliony razy lepiej niż denny oryginał.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#71
Hitch napisał(a):Na tyle, na ile pozwala kategoria wiekowa , film pokazuje to całkiem nieźle. Jakieś cztery miliony razy lepiej niż denny oryginał.
To prawda, ale o tym się przekonałem dopiero po obejrzeniu filmu :) - wszak młody Smith dał radę. Przecież pisałem o swoim nastawieniu przed seansem, bo spodziewałem się strasznej kichy.

Ps.
A inna kwestia jest taka, że ja oryginalnego KK oglądałem jako dziecko. Nigdy potem nie odświeżyłem sobie tego filmu (ogólnie boję się trochę odświeżać filmów z dzieciństwa, jeśli dobrze je wspominam - nie chce sobie ich psuć ;) ), w przeciwieństwie do Ciebie i zapewniam Cię, że ja nie pamiętam oryginalnego bohatera jako "pedała". Właściwie to wątpię, czy w tamtym wieku (6 lat? 7?) wiedziałem, co to słowo oznacza ;) .

Odpowiedz
#72
Ale ja odpisywałem na farmazony Rodii :)

Jestem po drugim seansie i stwierdzam, że nie miałem żadnego zaćmienia mózgu, a produkcja trzyma dalej ten sam wysoki poziom. Oby oryginał został zapomniany na cześć tego klawego filmiku.

und3r napisał(a):zapewniam Cię, że ja nie pamiętam oryginalnego bohatera jako "pedała". Właściwie to wątpię, czy w tamtym wieku (6 lat? 7?) wiedziałem, co to słowo oznacza
I to miało mnie przekonać do czegoś innego, niż to że w wieku 6 lat nie byłeś w stanie rozpoznać pedała?

Widziałem oryginał parę miechów temu. Tam są same pedały :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#73
und3r napisał(a):Stary, chyba czegoś nie kumasz. Postaram się Ciebie jakoś naprowadzić, skup się: kategoria wiekowa, grupa docelowa, (i teraz focus!) remake. Ring any bells? Bo aż mi się smutno zrobiło, że są na świecie ludzie, nie pamiętający już jak to było być dzieckiem. Czekam na Twój krytyczny artykuł z serii "50 prawd o...", w którym weźmiesz na tapetę film Kung-fu Panda.
Nie chce mi się, ostatnio i tak za dużo czasu marnuje na głupoty :P Natomiast kategoria, target i remake moim zdaniem ani trochę nie mogą być usprawiedliwieniem dennej jakości samego filmu. Że co, każdy film dla dzieciaków musi fałszować rzeczywistość, upraszczać ją aż do TAKICH granic i być o postaciach zachowujących się jak kartonowe figurki? Fakt, że to remake też wiele nie pomaga - mówisz tak jakby fakt, że oryginał był infantylną, naiwną bają oznacza, że remake też taki być musi. Nie, można robić dobre rimejki i złe rimejki ;]

Odpowiedz
#74
I to jest dobry remake. Przesłanie jest uproszczone dla dzieci, ale nie fałszuje niczego. Konkluzja jest prosta - trening czyni mistrza, nie dobre serduszko i tego typu pierdy, co z kolei nasuwało się po obejrzeniu oryginału. "Spoko, właściwie to nie musisz umieć się bić, wystarczy, że będziesz dobry chopak i dzięki temu wygrasz TURNIEJ KARATE".
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#75
und3r napisał(a):Czy mój przykład z Arnoldem był nie wystarczająco obrazowy? Może spróbuję jeszcze raz - gdyby powstał remake Wejścia Smoka, w którym zamiast Bruce'a rolę główną dostałby Will Smith, to nie byłbym do tego pozytywnie nastawiony. Przepraszam, ale jaśniej już nie dam rady.

Nie loluj, bo Twoje zamierzenie zrozumiałem za pierwszym razem - sęk w tym, że nie ma ono sensu u podstaw, bo nie jest to postać (szczególnie biorąc pod uwagę, że nowy KK nie jest takim zupełnym remakiem), u której kolor skóry (czy też płeć - patrz 3 czy która tam część oryginału) miałby jakieś znaczenie. Porównując go więc do ikony jaką jest Bruce Lee czy Terminator sam sobie strzelasz gola.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#76
Hitch napisał(a):I to miało mnie przekonać do czegoś innego, niż to że w wieku 6 lat nie byłeś w stanie rozpoznać pedała?
W zamierzeniu miało Cię to przekonać do tego, że odebrałem oryginalnego KK, w wieku 6 lat, pozytywnie (podobał mi się ten film, jako dziecku - jestem też przekonany, że wersja 2010 spodoba się dzieciom). Naprawdę, totalnie bez sensu jest porównywać nasze wrażenia w kontekście tego filmu, skoro Ty oglądałeś go parę miesięcy temu :P Skupmy się może na nowej wersji.

Mefisto napisał(a):Nie loluj, bo Twoje zamierzenie zrozumiałem za pierwszym razem (...) Porównując go więc do ikony jaką jest Bruce Lee czy Terminator sam sobie strzelasz gola.
No popatrz, a jednak wciąż zdajesz się nie rozumieć tego, że ja nie porównuję tych postaci ze sobą, tylko piszę o swoim wysoce subiektywnym nastawieniu, jakie miałem przed obejrzeniem filmu. A wzięło się ono stąd, że jako sześciolatek nie rozpatrywałem filmów tak jak Ty to teraz robisz (że kolor skóry nie ma znaczenia dla fabuły itp.), w pamięci miałem po prostu jak najbardziej pozytywny obraz oryginalnego KK, z białym głównym bohaterem. Więc zastąpienie go murzynem odebrałem jako pewien zgrzyt, który oczywiście nie ma żadnego racjonalnego uzasadnienia, jak i też nie przeszkodził mi ostatecznie wystawić tak wysokiej oceny dla remaku.

Odpowiedz
#77
[Obrazek: 688ysj.jpg]
Jedyny słuszny wybór

Powiem szczerze film mnie rozczarował, remake jest tandetną i marną kopia oryginału któremu nie dorasta do pięt. Wątki się właściwie powtarzają, jednak temu filmowi brakuje magii. Świetny Pan Miyagi (swoją drogą ŚP Pat Morita) zastąpiony przez Pana Hana (Jackie Chan), to to po prostu wypada blado. Scena z muchą i łapką, wtf?! jeśli to miało być zabawne. Brakuje prawdziwych i żywych relacji mistrza i ucznia, które zamieniają się wkrótce w przyjaźń. Tamten film miał emocje, ten jest spłycony. Jaden Smith (Dre Parker) irytujący, zdecydowanie wolałem Ralpha Macchio (Daniel Larusso) i ten cały wątek z Cobra Kai. Co do muzyki to szkoda moich słów, już tęsknie za oryginałem. Jedyne za co film moje pochwalić to ukazanie w ładny sposób Chin, choć nie wiem czy to nie kolejna celowa propaganda. Choć nie chce się tu zagłębiać bardziej w sprawy polityczne.

Odpowiedz
#78
I po co znowu rozgrzebywać kijem mrowisko? Oryginał to ścierwo, jedyny słuszny Karate Kid to syn Willa Smitha i Jackie Chan.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#79
(07-08-2011, 14:52)Hitch napisał(a): Oryginał to ścierwo, jedyny słuszny Karate Kid to syn Willa Smitha i Jackie Chan.

Wyjdź. Jestem w szoku bo jeśli oryginał ścierwo to remake hit Oscarowy ?

Odpowiedz
#80
Oscarowy nie, ale w dalszym ciągu bardzo klawy. Jeden z niewielu wyprodukowanych, autentycznie potrzebnych remake'ów.

http://www.film.org.pl/prace/karate_kid_2010_v2.html
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy: Złodziej Pioruna (2010) hanc 25 6,497 17-11-2023, 13:48
Ostatni post: yacajackowski
  I Saw the Devil - Ji-woon Kim - 2010 slepy51 8 4,669 10-06-2016, 07:18
Ostatni post: military
  Ironclad (2010) reż. Jonathan English Mental 96 24,185 17-01-2016, 23:06
Ostatni post: Bucho
  Enter the Void - 2010 - Gaspar Noé Luis Cyfer 22 8,759 27-04-2015, 01:34
Ostatni post: Mefisto
  Super - James Gunn - 2010 slepy51 27 10,124 06-07-2014, 19:59
Ostatni post: Lawrence
  Repo Men 2010 vast 162 24,537 10-05-2014, 15:16
Ostatni post: RandoMan
  13 Zabójców (2010) Snappik 20 7,697 04-05-2013, 18:13
Ostatni post: Wawrzyniec
  Stone (2010) Anielski_Pyl 10 4,882 10-03-2013, 10:36
Ostatni post: Mierzwiak
  Trust (2010, reż David Schwimmer) Hitch 12 4,121 10-11-2012, 20:56
Ostatni post: desjudi
  Black Swan (2010) Bogdan 217 46,676 01-11-2012, 21:51
Ostatni post: military



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości