Knives Out (2019) reż. Rian Johnson
#81
TLJ nienawidzę, zwiastuny mi się nie podobały ale film spodobał mi się bardzo. Głównie Craig, który jest przezabawny i widać, że czuje że żyje a nie jak w tych ostatnich Bondach.

Odpowiedz
#82
A mnie się bardzo ale to bardzo podobał. Od początku do końca trzyma w napięciu, ani na moment nie traci tempa, co chwila mamy jakiś zwrot akcji, kapitalny humor (na moim seansie niemal cała sala łącznie ze mną się śmiała)i ta FANTASTYCZNA OBSADA.... Najlepszy film Riana Johnsona. Oscar za scenariusz dla tego filmu byłby jednym z najbardziej zasłużonych w historii. Ideał. 10/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#83
(23-11-2019, 00:25)srebrnik napisał(a): Rian Johnson powinien chyba nabrać trochę pokory.

Ja myślę, że po tym całym cyrku jaki się odbył przy okazji Last Jedi, Johnson zrozumiał, że właśnie nie ma sensu nabierać pokory... bo prędzej czy później i tak cie kopną w dupę, wiec trzeba robić filmy po swojemu, bo wszystkich i tak nie zadowolisz.

Dla mnie Knives Out na tą chwilę trafia do tegorocznego Top 10 i zgadzam się, że scenariusz jest tutaj główną zaletą.

8.5/10
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
#84
Oscar za scenariusz dla tego filmu byłby najbardziej zasłużonym od czasu nagrody dla Christophera McQuarrie za "Podejrzanych" Singera.
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#85
Johnson z samą nominacją do Oscara za swoją pisaninę odfrunie już tak bardzo, że zapoczątkuje jednoosobowe loty na Księżyc.

Odpowiedz
#86
Po co ma latać na Księżyc jak już wygrał Saturna za scenariusz Last Jedi ;)
Trakt.tv | Letterboxd | Gentlemen, you can't fight in here! This is the War Room!

Odpowiedz
#87
(01-12-2019, 11:30)Pitero napisał(a): Oscar za scenariusz dla tego filmu byłby najbardziej zasłużonym od czasu nagrody dla Christophera McQuarrie za "Podejrzanych" Singera.

Ulala, mocno.
Czyli miałby być lepszy od "Fargo", "American Beauty", "Gosford Park", "Eternal Sunshine of the Spotless Mind", "Manchester by the Sea"?

No raczej nie. Jak dla mnie to to nawet nie podjeżdża do błyskotliwego jednak "Get Out", "Her" czy "Lost in Translation". A piszę tylko o tych, które tak na szybko umiem wymienić.
.

Odpowiedz
#88
Fajniutkie to, Craiga bardzo miło się ogląda, reszta obsady ok. Racja że to bardziej komedia niż kryminał, intryga jest mocno zagmatwana tylko po to żeby taka była, raczej w prawdziwym życiu coś takiego nie miało prawa się zdarzyć.
Zasadniczo polecam, bo oglądałem z uśmiechem na twarzy, szybko zlatuje, widoczki ładne, ale powtarzać tego to mi się raczej nie będzie chciało. Dam 6+/10

Te "subtelne" żarciki ze sposobu dorobienia się bogatych, z faszysty-koniobijcy - słabe i mocno stereotypowe to było.

Odpowiedz
#89
No obejrzałem, bo wszędzie wokół zachwyty i niestety się do nich nie dołączam. Po prostu taka sympatyczna zabawa w Agathę Christie, tyle że grubymi nićmi szyta. Nic, co zasługuje na taką frekwencję w RT czy Oscara za scenariusz, którego tyle osób Johnsonowi życzy.

Rian wyraźnie miał niezły fun tworząc tą historię, ale chyba momentami jego scenopisarskie ego w paru momentach ulegało powiększeniu i na siłę chciał się przypodobać pewnej grupie odbiorców. Z kilka razy uniosłem nawet brwi, ale większość tych żartów sprawiała wrażenie jakby Johnson chciał pozować na takiego Edgara Wrighta. Może to moje puste przekonanie, ale cała ta otoczka pachniała mi jakimś fałszem.

Broni się całkiem przywoicie wykombinowaną intrygą. Zdarzyło się jednak, że z trzykrotnie przewidziałem do czego dany moment poprowadzi. Dla przykładu rozmowa telefoniczna Langford i Armas -
To samo z tym listem Plummera do Lee Curtis -
Aktorzy? Craig nawet fajnie wyluzowany przed wejściem na plan kolejnego Bonda. Rola Armas polega głównie na uroku osobistym i to nawet działa, Evans sympatycznie szarżuje, z kolei Plummer do takich ról na starość jest stwożony. Ta cała rodzinka walcząca o spadek za to jakoś nie do końca wykorzystana. Shannon, Lee Curtis czy Collette jakby niby coś mieli dużo możliwości do pokazania, a jednak za dużo nie pokazali.

Ocena 6/10, a Johnson przynajmniej do momentu nadrobienia "Bricka" dołącza do osobistego panteonu najbardziej przehajpowanych przez krytykę reżyserów XXI wieku. Mimo wszystko przekonałem się, że to po prostu ten typ twórcy, który lubi trochę widza potrollować i nie ktoś, kto powinien był dostać wolną rękę przy oficjalnym epizodzie tak wielkiej i poważnie przez fandom traktowanej marki jak SW.

Odpowiedz
#90
Mam wrażenie, że gdzie nie zerknę, w sieci trwa narzekanie na duży sukces, który odnosi ten film (zebrał znakomite recenzje, zostaje wyróżniony w sezonie nagród - podobno niezasłużenie - oraz odnotowuje dobre wyniki w box office). Wszystkim narzekaczom mam do powiedzienia tylko jedno. . .

[Obrazek: Chris-Evans-in-Knives-Out-2019-chris-eva...40-265.gif]

Trup, zbrodnia, tajemnica, wielu podejrzanych - uwielbiam takie historie, a Johnson nakręcił wciągający, doskonale sprawdzający się jako rozrywka kryminał z doborową obsadą. Minęło trochę czasu zanim przyzwyczaiłem się do Craiga mówiącego z innym niż brytyjskim akcentem, ale poza tym - nie mam uwag. Świetnie się bawiłem, a Rian zrehabilitował się w moich oczach za swoje poprzednie filmy, bo doskonale gra z widzem (raz jest nieprzewidywalnie, by za chwilę było przewidywalnie, ale w taki sposób, że nie chce się uwierzyć, że tak mogło być, bo to zbyt proste, zbyt oczywiste).

Super film, jeden z najlepszych jakie widziałem w tym roku. Polecam.

Odpowiedz
#91
Na pewno film jest atrakcyjny, miły do oglądania, ja się szczególnie nie dziwię że się podoba, zarabia kasę, tylko te oceny krytyków mi nie pasują, a do liczących się nagród, czyli Globów wiele nie dostał.

Odpowiedz
#92
Solidna robota, intrygę śledzi się z przyjemnością, aczkolwiek bez większego zaangażowania. Nie wiem, czy trafionym zabiegiem było ujawienienie pewnych faktów już pod koniec pierwszego aktu, niby jest to swego rodzaju gra konwencją i pójście pod prąd, ale dramaturgia sporo na tym cierpi, a film ma do zaoferowania niewiele w zamian - humor jest tutaj albo zbyt subtelny, albo przesadnie wyeksponowany, a obsada, poza Craigiem i de Armas, nie ma zbyt wiele do roboty. Twisty do przewidzenia nawet dla kogoś, kto zwykle nie potrafi ich przewidzieć, a to co do nich prowadzi, jest średnio ekscytujące. Jednak reżyseria jest na tyle sprawna, a całość wypełniona fajnymi smaczkami i odwołaniami do klasyki (w tym także tymi nieoczywistymi, jak nawiązanie do "Tęczy Grawitacji"), że seans mimo wszystko zaliczam do udanych, bo to po prostu dobra zabawa, takie Scooby-Doo dla nieco większych dzieci.

Co do niezbyt wysublimowanego komentarza społecznego - ech. Ani to potrzebne, ani odkrywcze, w dodatku jeden dialog w końcówce jest fatalny wlasnie przez zbytnie wyeksponowanie puenty, wpisujacej się w trumpowską politykę imigracyjną. Pasuje to do lekko prześmiewczej, obiado-niedzielnej konwencji jak pięść do nosa, ale sądząc po recenzjach zagranicznych pismaków, wynosi to film Johnsona na wyższy poziom, więc co ja tam wiem.

Odpowiedz
#93
(27-12-2019, 23:48)nawrocki napisał(a): wypełniona fajnymi smaczkami i odwołaniami do klasyki (w tym także tymi nieoczywistymi, jak nawiązanie do "Tęczy Grawitacji")
W sensie że było jakieś subtelne nawiązanie do Pynchona, inne niż wspomnienie o książce wprost w dialogu? Ja nie wiem, bo podobnie jak Blanc - nie czytałem :p

Odpowiedz
#94
Chodzi mi właśnie o nawiazanie do samej książki i stwierdzenia, ze każdy ją kojarzy, chociaż nikt nie czytał :)

Odpowiedz
#95
Jeden z najlepszych filmów roku może doczekać się sequela!

Rian pracuje nad scenariuszem. Głównym bohaterem oczywiście Benoit Blanc, który miałby rozwiązać nową zagadkę kryminalną. Daniel Craig ponoć wyraził już chęci zagrania w kontynuacji.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
#96
Jestem za, Craig w roli Blanca to chyba najfajniejszy element filmu, więc niech jeszcze znajdzie jakiegoś mordercę. Tylko tym razem poproszę prawdziwego whodunita, bez pokazywania mordu w pierwszej połowie filmu i bez sypania twistami jak z rękawa :)

Odpowiedz
#97
Pomimo, że filmem nie byłem zachwycony, to też weszę fajny potencjał na serię. Patrząc jednak na to, że sequel ten powstaje pod wpływem sukcesu kasowo-artystycznego i znając megalomański charakter Johnsona jako scenarzysty to mam małe obawy...

Odpowiedz
#98
Super, postać Craiga zasługuje na sequel, może Ana zostanie jego asystentką albo coś? W końcu wykrywa kłamstwa.... :)

Odpowiedz
#99
Przecież ona "wykrywa" kłamstwa tylko w swoich własnych ustach.

Odpowiedz
Tak cięzko dojrzeź, że żart jak uśmieszek za nim jest? :D

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dragged Across Concrete (2019) reż. S. Craig Zahler Mental 177 39,048 12-05-2026, 18:30
Ostatni post: Wolfman
  Aladdin (2019) reż. Guy Ritchie zombie001 96 8,731 21-12-2025, 05:18
Ostatni post: slepy51
  Parasite (2019) reż. Bong Joon-hoo Kryst_007 96 17,766 06-08-2025, 19:59
Ostatni post: Bucho
  Midway (2019) reż. Roland Emmerich Martinipl 62 12,358 10-02-2025, 22:30
Ostatni post: Gieferg
  Gemini Man (2019) reż. Ang Lee Martinipl 70 11,075 03-02-2025, 21:51
Ostatni post: Debryk
  Uncut Gems (2019) reż. Josh i Benny Safdie nawrocki 41 15,024 15-10-2024, 04:13
Ostatni post: Bucho
  Ford v. Ferrari (2019) reż. James Mangold Lawrence 56 12,155 21-08-2024, 08:42
Ostatni post: Melvin27
  Last Christmas (2019) reż. Paul Feig Lawrence 10 3,007 26-12-2023, 23:55
Ostatni post: OGPUEE
  Rocketman (reż. Dexter Fletcher, 2019) Pelivaron 33 7,826 06-09-2023, 18:24
Ostatni post: shamar
  1917 (2019) reż. Sam Mendes Kuba 140 26,158 04-06-2023, 18:51
Ostatni post: Phlogiston2



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości