バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
12-09-2022, 17:20
|
Knives Out (2019) reż. Rian Johnson
|
|
A bywają jeszcze negatywne recenzje? Chyba nie bo przecież w dzisiejszych czasach nie wolno nikomu robić przykrości, publicznie.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 12-09-2022, 17:20
Raczej nie. Ale są bardziej i mniej entuzjastyczne.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
12-09-2022, 17:37
Podobno dwójka jeszcze lepsza niż jedynka. Dodam tylko, że pierwsza część to mój ulubiony film 2019 r i dałem ocenę 10/10 :)
Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
12-09-2022, 21:20
Mam nadzieję, że sequel udowodni, iż Benoit Blanc to ciekawy bohater zasługujący na własną serię. W pierwszym filmie jakoś średnio mi zapadł w pamięci.
07-11-2022, 20:57 Pitero napisał(a):Dodam tylko, że pierwsza część to mój ulubiony film 2019 r i dałem ocenę 10/10 :) Co i tak nic nie znaczy bo Tobie się wszystko podoba. 08-11-2022, 05:20
Dla Ciebie nic nie znaczy.
Wysłane z mojego ANE-LX1 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
08-11-2022, 07:14
Glass Onion: A Knives Out Mystery
Dziadostwo straszne. Pierwszą cześć uwielbiam, jeden z moich ulubieńców, jeśli chodzi o 2019 rok, ale "dwójeczka" to już po mnie spływa jak po kaczce. Przede wszystkim setting jest do dupy - willa na prywatnej wyspie bogatego ekscentryka gdzieś na greckim morzu, meh. Po drugie toksyczna i fałszywa ekipa nie tak fajna jak w "Knives out" - i aktorsko do dupy, i postacie niezbyt interesujące. Twisty nie powodują żadnego efektu wow, ale pod tym względem reżyser i scenarzysta postawił sobie w pierwszej odsłonie poprzeczkę nie do przeskoczenia. Intryga i finałowe rozwiązanie mało satysfakcjonujące, w ogóle śledztwo (było jakieś??) Blanca nudne i szybkie. Na plus wyśmianie pandemii i maseczek oraz Benoit Blanc, który jest mimo wszystko najmocniejszym punktem tego przeciętnego whodunitu. Bez podjazdu do "Knives out". 5/10
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
24-12-2022, 00:16
Pierwsza część jakoś mnie ominęła (wiem że wszyscy chwalą, wiem, wiem...) a druga...
To dość dziwny film bo z jednej strony ma warstwy (jak cebula) i to je ta przenośnia a z drugiej sednem jest tytuł - nazwa baru. To jest w zasadzie film o naprawdę serdecznej paczce przyjaciół spotykającej się w tym barze którzy.. osiągają sukces. No i teraz co ważniejsze - przyjaźń czy sukces. Mamy trochę komedii, trochę mrugnięć okiem (Jared Leto lubi to), trochę kryminału, sporo miejsca dla aktorów aby mogli się pobawić rolą albo po prostu się pojawić (^^). Intryga kryminalna naprawdę ma dziury ale nie ma co się nad tym zastanawiać. Zresztą sporo tu jest porozpisywane na "problemach współczesnego świata". Wierze w geniuszy i ich wielkie wizje i zbawcze technologie, produkcję ubrań z wyzyskiem, itd, itp. Natomiast Więc można powiedzieć że jednak pod tym względem film mnie zaskoczył, zresztą nie tylko pod tym, sporo tu było manewrów których się nie spodziewałem. A, czytałem wywiad z Bautistą gdzie się samobiczował że źle postąpił że gdy osiągnął sukces to wydawał pieniądze na przyjemności zamiast kupić matce dom, co zrobił dopiero później. Mam jakieś wrażenie ze chętnie zagrał te sceny z matką, może nawet sam coś podpowiedział ;) Przyjemne ale tyle. Ode mnie 7,5/10. 26-12-2022, 00:18 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-12-2022, 00:19 przez Rozgdz.) Cytat: elita forum wydała werdykt, że film był mocno średniawy, takie 5-6/10 max.Tak, ale jednak Noże > Cebula. Miałem wrażenie, że oglądam jakąś niedorobioną ekranizację nieudanego opowiadania pani Christie... oby trzeci film był lepszy. Tutaj się wynudziłem, przekombinowane to wszystko, przesadzone, rozbuchane ale w takim złym, kiepskim stylu, zbyt mocno oderwane od rzeczywistości (no bo, przyznajmy, rodzina rzucająca się do gardeł gdy chodzi o pieniądze, spadek i śmierć nestora rodu jest jednak ciekawsza, niż youtuber, modelka z przyzwoitką, nauczyciel, polityk i nie wiem nawet kim była ta murzynka (w sumie boli mnie, że motyw pani polityk, jedyny, który naprawdę miał jakiś sens, został tak zmarnowany i odsunięty na dalszy plan... jako jedyna naprawdę wpadła w panikę gdy umarł wiadomo kto i wiedziała, czym to może grozić). Ech. 26-12-2022, 11:05
To nie mam co się spieszyć :)
Oglądało mi się dwójkę nieźle, ale jak przeglądam recenzje to nie rozumiem skąd taki entuzjazm w wielu z nich które czytałem/oglądałem na YT. Dużo łatwiej mi zrozumieć negatywny odbiór "Cebulki".. Jako miks gatunków - żaden szał. Jako kryminał - nieźle ale.. tak naprawdę kryminał zaczyna się od scen retrospekcji. Więc naprawdę późno. To co jest wcześniej to taki trochę badziew. Niby jest tu sporo podbudowy i tropów "dla spostrzegawczych" ale taka konstrukcja nie była konieczna, po prostu. Jako obyczajówka - proste jak w mordę strzelił. Jako "komentarz" - eeee.... Jako komedia - czasem bywa bardzo zabawnie ale całościowo... Jest to zabawa konwencją, całkiem ok ale.. w sumie co z tego. 26-12-2022, 21:58 (24-12-2022, 00:16)Pelivaron napisał(a): 5/10Daj pan spokój. Zmarnowane 2 godziny życia. Straszny film, w sumie na każdym możliwym poziomie, szkoda strzępić klawiaturę :D PS. Jedynki nie widziałem. Może kiedyś rzucę okiem jak będę w jakimś desperackim nastroju.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
27-12-2022, 00:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2022, 00:40 przez Dr Strangelove.)
Nadrobiłem pierwszą część, no i taki średniak z tego filmu. Jest trochę zabawy, ale za mało. Jeśli ktoś ogląda dla humoru, no to raczej się za bardzo nie uśmieje, a sama zagadka kryminalna też tego nie dźwiga. Do tego jest to przekombinowane - żeby ta fabuła działała, to widz musi uwierzyć, że .
Nie ma tu twistów powodujących opad szczeny, większość obsady jest niewykorzystana. No i film uświadomił mi coś, co podejrzewałem już od jakiegoś czasu - irytuje mnie Ana de Armas. Ale o tym lepiej napiszę w "Aktorach, którzy was odrzucają". Tak czy siak, wyszedł Rianowi średniak, o którym za pół godziny zapomnę. 27-12-2022, 10:56 (27-12-2022, 00:42)zdzichon napisał(a):(27-12-2022, 00:38)Dr Strangelove napisał(a): Daj pan spokój. Zmarnowane 2 godziny życia. Straszny film, w sumie na każdym możliwym poziomie, szkoda strzępić klawiaturę :D +1. Zasiadałem do seansu obżarty i zmęczony fizycznie i psychicznie świętami licząc na głupawą rozrywkę, trochę może snobistycznie zażenowany, że ulegam trendowi, ale to rzeczywiście straszne gówno, nie oferujące absolutnie nic. Nawet jako guilty pleasure. Bo pleasure w tym zero. Intryga cienka, postaci nudne i zagrane fatalnie, dialogi żadne. Gdyby to chociaż pod względem realizacji cieszyło oko i ucho. Ale ta posiadłość jak z generatora, widoczki żadne, muzyka jakaś była w ogóle? (Poza tym, że sypnęli grosza na kilka hitów, w tym "tytułowy" pod napisy.) Riana nawet tu broniłem, lubię Brick, który pozostaje jego najlpeszym filmem, Looper był oglądalny, na SW mam wywalone. Jedynka to też cudo nie było, ale z tego co pamiętam sprawdzała się nieźle pod lekki seans. Kino klasy B, w przebraniu premium, z dystansem i humorem, to trzeba umieć zrobić. To już chyba to nieszczęsne Don't Look Up było lepsze. Nawet nawiązanie do Magnolii daremne. No i to miał być trochę diss na Muska? 3/10 to i tak za dużo chyba. 27-12-2022, 13:51
Trochę diss? Przecież tam ewidentnie widać, że Johnson gardzi Muskiem. :D
Ja tam rozumiem różne antypatie, ale żeby zaraz o tym robić film? Jeszcze bez grama subtelności? No bo wyśmiać, to też trzeba umieć. To tylko kolejny przykład nadętego ego reżysera, które od premiery EP. VIII i jego krytyki, wystrzeliło niesamowicie w górę. Wysłane z mojego M2102J20SG przy użyciu Tapatalka
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
27-12-2022, 14:06 (27-12-2022, 14:06)zombie001 napisał(a): Trochę diss? Przecież tam ewidentnie widać, że Johnson gardzi Muskiem. :D Może wydało się mi jednak mało prawdopodobne, że mógł to zrobić aż tak topornie. Z drugiej strony, potrafię sobie wyobrazić, że można to zrobić jeszcze gorzej, mniej subtelnie. Ewidentnie o Elonie jest ten rant o tym, że to debil a nie geniusz, że tylko sypie kasą, żeby inni wymyślali i jego wizjonerstwo to wydmuszka. Co, swoją drogą, może mało odkrywcze, ale w dużej mierze prawdziwe przecież. Ale możliwe, że cały film jest żółcią wylaną na Muska a motyw z serwetką i tekst o "sfacebookowaniu" tej laski to tak dla niepoznaki. 27-12-2022, 14:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-12-2022, 14:22 przez PropJoe.) |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |