Im więcej czytam wypowiedzi Lauren i ludzi związanych z produkcją tego serialu tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że oni nie wiedzą co robią i że ten serial jest skazany na byle jakość.
Dopiero zacząłem zapoznawać się z książkami, ale wychodzi na to, że to wszystko zaczęło się sypać od jednego prostej i głupiej decyzji by uczynić z Yennefer główną bohaterkę i skupić na niej całą uwagę kosztem Geralta, Ciri i całej opowieści.
28-01-2020, 08:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-01-2020, 08:52 przez marsgrey21.)
Cytat:Im więcej czytam wypowiedzi Lauren i ludzi związanych z produkcją tego serialu tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że oni nie wiedzą co robią
Niestety wszystko na to wskazuje. Na chwilę obecną ocena leci w dół o 1 oczko.
Powtórka z dubbingiem - serio, to chyba jedyna jak dotąd produkcja aktorska, gdzie dubbing mi zupełnie nie przeszkadza, a nie wiem czy nawet nie ogląda mi się lepiej (mimo wszystko wiedźmin powinien mówić po polsku). Żebrowski bardzo na plus, podobnie Jaskier.
Kim Bodnia w "Pusherze" Refna jest genialny. Z nowszych rzeczy, które z nim oglądałem to serial "Obsesja Eve". Aktorsko powinien dać sobie radę na spokoju :)
Zacząłem oglądać Wiedźmina i jestem na razie po 4 odcinkach i w sumie jestem na TAK. Ale głównie jeżeli podejdę do tego jako do czegoś a la Xena: Wojownicza Księżniczka. Znaczy już od samego początku nawet się nie bawię i nie myślę o porównaniach z Grą o tron.
Na razie ogląda się dobrze, ale serial jedzie w dużej mierze na samym Geralcie i charyzmie Henry'ego Cavilla, plus wiadomo Jaskier też jest bardzo fajny.
Ja sam nie czytałem książek i nie grałem w gry, dlatego też pewnie te linie czasowe mogą mi się wydawać trochę pogmatwane. Ale na razie oglądam z zaciekawieniem, było parę niezłych potyczek, miejsc, zdjęć itd. Tylko te nieszczęsne zbroje Nilfgaardu. Nie wiem, kto je zatwierdził? Albo co gorsza spojrzał na nie i uznał, że to będzie wyglądało strasznie?
Krew elfów: Ma jedną scenę na początku, a potem uczy Ciri w ostatnich rozdziałach.
Czas pogardy: pojawia się przez 2/3 tomu ale nie ma za wiele do roboty, potem znika
Chrzest ognia - jeden rozdział, odczarowana i zabrana na spotkanie loży, potem ucieka i tyle ją widzieli
Wieża jaskółki - jeden rozdział -wątek na Skellige,po czym Yen trafia do niewoli Vilgefortza...
Pani Jeziora - ...w której pozostaje do samego finału kiedy dociera tam geralt. Potem jadą z Ciri i geraltem, docierają do Rivii, koniec.
No rzeczywiście, pierwszoplanowa postać z rozbudowanym wątkiem porónywalnym z tymi Ciri albo Geralta. Mam poważne wątpliwości czy poświęca jej się choćby 10% tego czasu, co im.
Już widzę, że tak będzie w serialu Netflixa, for siur. W pierwszym sezonie już z niej zrobili główną bohaterkę, nie mając tak naprawdę do tego materiału źródłowego, w kolejnych z pewnością rozwiną każdą jedną wzmiankę o tym, co też to Yen porabiała i rozbudują jak się tylko będzie dało.
Mam tylko nadzieję, że zrobią to tak, że będzie się to wszystko dało zgrabnie wyciąć :P
Saga z tego co pamiętam jest w zasadzie o Ciri, opowiadania o Geralcie. Chcieli mieć więcej głównych postaci więc zbudowali Yennefer. W sumie najlogiczniejszy wybór :)
Wiadomo że Yen nie zmniejszą, ewnetualnie na jakiś czas. Np nie zdziwię się jeśli w 2gim sezonie pojawi się dopiero w połowie. Na koniec sezonu coś się z nią ewidentnie stało.
Jakiś czas temu showrunnerka znowu dała popis na twitterze za co ją słusznie skrytykowano (było między innymi o diversity, aż mi się przypomniał ten usunięty tweet gdzie pisała, że scena seksu Yennefer z Istreddem to jej opus mangum), zdecydowałem się jednak tego nie wklejać tutaj bo po prostu już mi przestało zależeć, ale generalnie widać, że nic do niej nie dotarło i nie liczyłbym na jakąkolwiek poprawę w drugim sezonie.