Red Crow
Liczba postów: 12,685
Liczba wątków: 50
Uncut Gems - bracia Safdie po raz kolejny podjęli nieoczywistą decyzję castingową, obsadzając w swoim filmie zaszufkadkowanego aktora i po raz kolejny aktor ten odwdzięczył im się znakomitym występem. Sandler rozsadza ekran jako wiecznie podminowany, balansujący na granicy załamania nerwowego żydowski jubiler uzależniony od bukmacherki.
Intryga, polegajaca na stopniowej dekonstrukcji życia jego bohatera, za pomocą umiejętnie porozkładanych ładunków, z których każdy wybucha w niespodziewanym momencie, dała mu szansę na zaprezentowanie się z najlepszej strony, momentami wydziera się jak Al Pacino w najlepszych latach. Jest na przemian komiczny, irytujący i przejmujący - zupełnie tak jak sam film. To intensywna mieszanka kina spod znaku Johna Cassavetesa i czarnej komedii, z dodatkowym smaczkiem dla fanów NBA, bo całość krąży m.in: wokół Kevina Garnetta i Boston Celtics. Ostatni akt to czyste złoto, arcydzieło napięcia budowanego najprostszymi środkami, a sam finał to soczysty strzał w ryj. Scisła czołówka najlepszych filmów roku.
A na koniec ciekawostka: w filmie słowa "fuck" w różnych odmianach pada 408 razy, co czyni "Uncut Gems" piatym filmem fabularnym w historii pod tym względem. Nie lada osiągniecie. Ale w końcu nazwisko Martina Scorsese jako jednego z producentów do czegoś zobowiązuje. :)
Poza tym, od teraz ilekroć usłyszę tę piosenkę, pomyślę o tym filmie:
29-12-2019, 12:36
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2019, 13:38 przez nawrocki.)
Stały bywalec
Liczba postów: 1,167
Liczba wątków: 1
Uncut Gems jest na prawdę świetny. Sandler, Fox, scenariusz i soundtrack są genialne
31-12-2019, 14:08
.
Liczba postów: 27,723
Liczba wątków: 62
Kurde, sztos ten film - właśnie czegoś takiego brakuje mi w Oscarowej stawce. Obejrzałem wczoraj (jest już na Netflixie) zachwycony, póki co mocne 8/10, ale zastanawiam się nad dziewiąteczką.
Więcej napiszę po finale Australian Open :P
01-02-2020, 10:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2020, 10:46 przez simek.)
Użytkownik
Liczba postów: 128
Liczba wątków: 2
Film jest świetny jest tak angażujący ze przejmujesz się tak losem jakby ta cała sprawa dotyczyła ciebie .
01-02-2020, 11:57
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Absolutna petarda. Wciąż jestem lekko zdenerwowany i podekscytowany. Pod względem aktorskim, scenariuszowym i montażowym to już ciężko o większa maestrie, w dodatku całość ma tak brawurowy i odważny ton jak decyzje i życie głównego bohatera. Koszmar od którego nie sposób odwrócić wzroku.
Oglądałem z rodzicami, ojciec będący fanem takiego kina absolutnie zachwycony. Matka po godzinie wyszła bo mówi ze nie może wytrzymać z nerwów, ale wróciła 10 minut później :)
01-02-2020, 23:02
Stały bywalec
Liczba postów: 18,530
Liczba wątków: 148
(29-12-2019, 12:36)nawrocki napisał(a): momentami wydziera się jak Al Pacino w najlepszych latach
W jednej ze scen nawet wygląda jak Al Pacino! Jak jadą z rodzinnej kolacji do mieszkania Howiego.
A sam film w pytkę, zdecydowanie czołówka ubiegłego roku. Ostatnie 20 minut siedziałem jak na szpilkach, mega intensywne, niesamowicie zbudowane napięcie.
Nie no, nie spodziewałem się, ze to będzie aż tak dobre. Ode mnie 9/10 i serducho. Ja już poprzednim filmem braci Safdie się lekko jarałem, ale tutaj poszli jeszcze level wyżej.
Niestety ta piosenka już chyba na zawsze będzie mi się kojarzyła z "Twarzą".
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
01-02-2020, 23:02
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2020, 23:04 przez Pelivaron.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
"Rain" Madonny i "L'Amour Toujours" D'Agostino w jednym filmie?! <3
Rola Sandlera mnie nie powaliła, dla mnie to tylko (udana) imitacja Johna Turturro, ale sam film bardzo dobry, świetne zdjęcia, wspomagany ciekawą muzyką klimat i to co lubię, czyli wgląd w równie fascynujące co odpychające środowisko.
02-02-2020, 00:10
Happy Face
Liczba postów: 2,007
Liczba wątków: 7
Tak z ciekawosci włączyłem lektora na netflixie i nie wyrabiał z czytaniem :)
Film bardzo fajnie się ogląda, szkoda że są naprawdę aż tak głupie decyzje głównego bohatera, ale i tak rola życia Sandlera.
Finał mega, aż zagrał mi na emocjach.
02-02-2020, 00:51
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Próbowałem obejrzeć UG do końca i dałem radę dopiero za trzecim podejściem. Finał niesamowicie satysfakcjonujący. Główny bohater jest tak paskudną osobą, jebanym w dupę oszustem, krętaczem i w dodatku debilem, że
życzyłem mu śmierci już po pierwszej scenie w sklepie jubilerskim. Niestety, musiałem czekać na ten upragniony moment do 130 minuty.
Za sam finał daję 5/10. Stylistyka zmęczyła moje oczy. Nie opuszczało mnie też wrażenie, że akcja toczy się w trzech ciasnych miejscach.
Pomimo niskiej oceny, polecam.
02-02-2020, 17:32
Użytkownik
Liczba postów: 94
Liczba wątków: 0
Świetny film! Nie pamiętam kiedy byłem tak się stresowałem przez cały film.
Sposób nakręcenia, dialogi, montaż niesamowicie sugestywnie pokazały tę zaciskającą się pętlę na szyi głównego bohatera. Do tego ciekawa historia, wątek z NBA i celebrytów kupujących bardzo drogie świecidełka, z drugiej strony świat żydowskich jubilerów i ogólnie żydów w Nowym Jorku.
Film szalenie intensywny i mimo ponad 2h wszedł mi wspaniale i mnie nie wymęczył (choć moją dziewczynę już trochę tak ale ostatecznie też jej się bardzo podobało).
@nawrocki fajnie napisane o strzale w ryj, nie spodziewałem się tego oglądając, mimo, że czytałem wcześniej Twój post. Dla mnie sposób w jaki go odstrzelili (bezceremonialnie, szybko, surowo) i ogólnie jego śmierć była wielkim zaskoczeniem. Bo myślałem, że inaczej wszystko mu się spieprzy.
8/10 ale takie nie do zapomnienia tylko do powtórki i szczerego polecenia.
02-02-2020, 21:47
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,371
Liczba wątków: 29
Przecietna rzecz, daję naciagane 6+
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
03-02-2020, 02:44
Pan Drzewo
Liczba postów: 1,759
Liczba wątków: 14
Trudno się nie zgodzić z tymi argumentami.
03-02-2020, 03:49
.
Liczba postów: 27,723
Liczba wątków: 62
Mnie ujęła recenzja shamara - zawrzeć tyle treści w raptem kilku słowach, to trzeba mieć wielki recenzencki talent, czapki z głów.
Mental, ja również życzyłem mu śmierci w męczarniach, w ogóle czerpię jakąś perwersyjną przyjemność w oglądaniu na ekranie losów nieogarniętych ludzi, którzy myślą, że mogą bez konsekwencji podejmować debilne decyzje - wprost uwielbiam, gdy życie daje im kopniaka w dupę :) Nie powiem, że gościowi kibicowałem, ale byłem niezwykle zainteresowany jego losem.
Bracia Safdie twierdzą, że Howarda musiała zagrać jakaś gwiazda ze sporym zaufaniem widowni, żeby dało się mu kibicować, a podobno Adam Sandler ma w sobie coś takiego, że potrafi nawet najbardziej absurdalną sytuację swojego bohatera przedstawić tak, że jednak mu się współczuje, rozumie i kibicuje. Zdaje mi się, że wiem co mieli na myśli i dlatego film tak fajnie działa, ale jednak dla mnie Howard to zbyt wielka menda, żebym życzył mu szczęścia :P
03-02-2020, 09:35
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-02-2020, 09:37 przez simek.)
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Ja wprost uwielbiam oglądać ludzi podejmujących debilne decyzje i przez te decyzje pakujących się w coraz większe bagno, przy czym tutaj zabrakło mi odrobinę podkreślenia czy Howard robi to, bo dyktuje mu to jego cwaniaczkowata natura i chęć wzbogacenia się, czy też jest uzależniony od hazardu. Tu przypomniał mi się film Hazardzista z Wahlbergiem (gdzie też, co ciekawe pojawia się wątek koszykówki), ale tam zakończenie poszło w hollywoodzkim kierunku zerwania z nałogiem.
Zakończenie Uncut Gems szokujące? A gdzie tam, przewidywalne a przy tym jedyne słuszne.
03-02-2020, 10:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-02-2020, 10:46 przez Mierzwiak.)
.
Liczba postów: 27,723
Liczba wątków: 62
(03-02-2020, 10:17)Mierzwiak napisał(a): zabrakło mi odrobinę podkreślenia czy Howard robi to, bo dyktuje mu to jego cwaniaczkowata natura i chęć wzbogacenia się, czy też jest uzależniony od hazardu.
Przecież to nie są cechy wykluczające się, według mnie one idą w parze, do tego jedna napędza drugą, albo inaczej: uzależnienie od hazardu jest pochodną bycia cwaniakiem, doskonale uzupełnia rozumowanie Howarda, że wystarczy dobrze trafić u buka i dzięki temu wyrucha cały świat, a wszelkie problemy się skończą.
Cytat:Zakończenie Uncut Gems szokujące? A gdzie tam, przewidywalne a przy tym jedyne słuszne.
No tak, gdyby po uwięzieniu i upokorzeniu w przedsionku ten siwy gangster uznał, że jest ekstra, bo kasa wygrana, więc spoko, wybacza Howardowi, bo mu wyszło to byłoby strasznie nierealistyczne i byłby to happy end z dupy, a tak mamy zakończenie idealne i diablo satysfakcjonujące.
03-02-2020, 11:06
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Stały bywalec
Liczba postów: 4,900
Liczba wątków: 19
Ta kokainowa-hałaśliwa stylistyka trochę męczy przy ponad dwugodzinnym seansie. Niby przyklasnąłem przy wiadomej scenie, ale kiedy pojawiły się napisy końcowe moje zmysły były wykończone.
03-02-2020, 13:09
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-02-2020, 20:08 przez Grievous.)
Używaniec
Liczba postów: 1,002
Liczba wątków: 5
(03-02-2020, 10:17)Mierzwiak napisał(a): Ja wprost uwielbiam oglądać ludzi podejmujących debilne decyzje i przez te decyzje pakujących się w coraz większe bagno
(03-02-2020, 09:35)simek napisał(a): w ogóle czerpię jakąś perwersyjną przyjemność w oglądaniu na ekranie losów nieogarniętych ludzi, którzy myślą, że mogą bez konsekwencji podejmować debilne decyzje
a to jest właśnie rzecz która mi najbardziej przeszkadzała w seansie i dziękuję za sprecyzowanie tego. już przy "good time" mi to przeszkadzało. tu wydaje się jeszcze podkręcone
tak że o.
04-02-2020, 11:29
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Bo jest różnica między oglądaniem ludzi, którzy podejmują złe decyzje pod wpływem niesprzyjających okoliczności, a oglądaniem ludzi, którzy podejmuje złe decyzje, bo są patentowanymi debilami.
04-02-2020, 14:57
.
Liczba postów: 27,723
Liczba wątków: 62
Lubię oglądać filmy o obu typach ludzi, przy czym z tych debili się śmieję pod nosem, a tym zmuszonym przez okoliczności zazwyczaj kibicuję :)
04-02-2020, 15:45
|