Mandy (2018) (Reż. Panos Cosmatos) (Starring Nicolas Cage)
#21
Fuck yeah :D

Odpowiedz
#22
"The darker the whore, the brighter the flame."

Jak dla mnie to film roku, zarówno Cosmatos, jak i Cage dostarczyli, ile wlezie. Ale uprzedzam - jeśli komuś nie podobał się poprzedni film tego reżysera, tutaj też będzie zawiedziony, bo stylistycznie są prawie identyczne. "Mandy" to grindhouse pożeniony z arthousem, które to małżeństwo spłodziło jedyny w swoim rodzaju revenge movie. Psychodeliczny, powolny, krwawy, wzruszający, z klimatem takim, że po seansie czułem się, jakbym nie tyle coś obejrzał, ile się w tym wykąpał. Zdjęcia i muzyka tworzą tutaj taki spektakl, że połowę kadrów mógłbym sobie oprawić i powiesić na ścianie.

Myślę, że najcześciej stawianym zarzutem będzie tutaj przerost formy nad treścią i powolne tempo, ale mi to tam nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie - pozwoliło na maksa wczuć się w fabułę. W najwazniejszych momentach film zdecydowanie nie zawodzi. Cage-Rage wykorzystany jak nigdy dotąd. "You ripped my shirt!" <3

Odpowiedz
#23
Cytat:(...) jeśli komuś nie podobał się poprzedni film tego reżysera, tutaj też będzie zawiedziony.

Nie oglądałem poprzedniego. Oba wyglądają intrygująco. Mandy chyba trochę bardziej. Który bardziej polecasz?


Odpowiedz
#24
Mandy, bo bardziej do mnie trafia, jeśli chodzi o fabułę. Ale oba warto obejrzeć.

Odpowiedz
#25
No niezłe jaja wysmażył Pan Kosmaty. Mnie osobiście nieco znużyła ta pierwsza, bardziej arthouse'owa połowa filmu, ale dalszy ciąg zupełnie satysfakcjonująco wynagrodził oczekiwanie na nieunikniony grindhouse. Niektóre ujęcia faktycznie śliczne, ale te jednolite kolorystycznie sceny zaczynają z czasem nużyć nachalnością (bardziej wali tym po oczach niż Argento w Suspirii), a bez stroboskopu to bym się w ogóle obszedł. Muzyka dobra, momentami świetna (King Crimson, fuck yeah!). Cage i Andrea faktycznie dobrzy, ale prawdziwe cuda odstawia tu Roache jako szczególnie żałosna parodia Charlesa Mansona. Duke ma urocze cameo, natomiast Brake kompletnie zmarnowany.
Ogólnie nie lubię filmów, które udają zdecydowanie głębsze niż są, ale tu wychodzi to całkiem zgrabnie, bo pomimo artystycznej otoczki Kosmaty zapodaje w gruncie rzeczy konkretną i satysfakcjonującą revenge story, nie odpierdalając maniany jak Refn w OGF. Właściwie bardziej niż z Refnem (do którego porównania widzę w co drugiej recenzji) kojarzy mi się to z Jodorowskim.
Ale tak czy inaczej liczy się ostatecznie pojedynek na piły, a że jest zajebisty:
8/10 (z szansą na więcej w przyszłości)

Odpowiedz
#26
Cytat:natomiast Brake kompletnie zmarnowany.
To się zgadza, zapomniałem o tym wspomnieć w swojej opinii. Jedyny poważniejszy minus tego filmu. Sądziłem, że to będzie epizod przynajmniej na miarę sceny otwierającej "31" Zombiego, ale mocno się przeliczyłem.

Btw, Cosmatos początkowo chciał, żeby to Cage wcielił się w rolę Jeremiaha:
https://www.pedestrian.tv/film-tv/mandy-panos-cosmatos-interview-nicolas-cage/
Cytat:Nicolas Cage‘s starring role as the flannel-wearing and axe-wielding protagonist Red Miller came about thanks to a dream Cosmatos had. Cosmatos originally envisioned Cage as the villain (cult leader Jeremiah Sand, played by Linus Roache) having re-written some of the part with Cage in mind. When Cage came back saying that he wanted to play Red, Cosmatos almost wrote Cage off. “I was so fixed on the idea of him playing the villain that, to me, that was the end of it.” But it didn’t last long: “I had a dream a few weeks later where I was watching a portion of the film where [Cage] was playing Red Miller and it was like the gods spoke.”

Odpowiedz
#27
Zawracanie głowy. Cage powinien był oczywiście zagrać najlepszą postać w filmie, czyli Cheddar Goblina:
Proof of God
Rzyga na dzieci makaronem z serem. Czego chcieć więcej. Żądam spin-offa.

Odpowiedz
#29
Nie wiem co zobaczyłam, ale bardzo mi się podobało. Muzyka cudowna i chyba nie będzie w tym roku ładniejszego wizualnie filmu

Odpowiedz
#30
Wow mówię wam wytrwajcie przez pierwszą godzinę wydłużonych do bólu arty fancy przenośni i bajecznych kadrów a w drugiej dostaniemy Nicka Cage latającego z własnoręcznie wypieczonym srebrnym toporem rozwalającego przeżartych na maxa kwasem gimpów i innych hellraisero podobnych popierdolow. Jeden wielki trip na kwasie oglądając to z początku aż mnie odrzucało ale z drugiej strony fascynowało coraz bardziej i nie mogłem oderwać oczu od ekranu taka hipnoza. Istna orgia dla oczu a swój umysł możemy spokojnie wymazać na te dwie godziny seansu. Najlepiej poddać się temu co dzieje się na ekranie bo w przeciwnym razie czeka nas własnoręczna lobotomia. Piękny film 10/10
Dobrze prawią >>

Odpowiedz
#31
Kolejny przeciętniak wychwalany pod niebiosa? To tylko świadczy o kondycji branży. No i widzach.. wyposzczonych
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#32
Widziałeś film czy tak sobie tylko gdybasz apropo niczego?

Odpowiedz
#33
Oczywiście, że nie widział, bo od razu wstawiłby 6/10 na filmwebie. Jeśli nie wiecie nic o tym filmie, a lubicie pojebane klimaty - TEN FILM JEST DLA WAS. Nie wiem, dlaczego ten film wygląda jak wygląda, ale jest to tak świetny efekt, który w dodatku nie nudzi w połowie. Co więcej, po pierwszej połowie film wyzwala się z łańcuchów i uwalnia z siebie bestię. W trakcie filmu pomyślałem sobie, że wyszedłby z tego zajebisty Mad Max na sterydach. Nie widzę nikogo poza Nicolasem Cage'm, kto mógłby zagrać główną rolę. Gość nie dość, że jest totalnym dzikusem, to jeszcze widać, że czuje koncepcję reżysera. Kiedy ma być kiczowaty - jest, kiedy ma cierpieć - cierpi, kiedy zakrwawiony wciąga kokainę ze zbitego szkła - wciąga, kiedy ma być totalnym furiatem - j e s t.

Rozwaliła mnie scena, jak Nicolas drze ryja w łazience, robi przerwę na oddech, po czym pije wódę z gwinta, i tak z cztery razy. Sporo momentów mnie rozwaliło, i tych fabularnych, i tych montażowych, a już na pewno stylistycznych.

Ogromny plus za gościa grającego przywódcę kultu, niezły psychol, ale z rodzaju takich spokojnych. Może ci gadać byle bzdety, ale w taki sposób, że aż się śmiejesz.

No genialny film. 9/10 przez nieco nudnawą pierwszą połowę.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
#34
SPOILERY


(20-09-2018, 01:04)nawrocki napisał(a): Widziałeś film czy tak sobie tylko gdybasz apropo niczego?

Nie, nie widziałem ale się wypowiadam...
Przecież tu oprócz strony wizualnej nie ma prawie niczego godnego uwagi. Gdyby ją odjąć zostałoby... No co by zostało? Budżetowy film klasy C.
Skąd te pozytywy odnośnie Cage'a? Chłop przez większość seansu ma stałą, obolałą maskę. Same zabójstwa też ani jakieś odkrywcze, ani ciekawie pokazane. W ogóle nie ma w tym emocji. Pierwsza połowa przynudza a połowa o wendecie? TEŻ przynudza.
Do tego naciągania typu: złapali chłopa ale nie zabili tylko przypięli do poluzowanej rurki, żeby mógł ją wyrwać, uwolnić się i załatwić napastnika.

Niektórzy chyba dali się ponieść bo "kino artystyczne, panie".

4/10 film na raz
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#35
O połowie filmów można napisać, że gdyby odjąć "to", zostałoby tylko "tamto". Nikt się tutaj fabułą nie zachwycał, ludzie dali się ponieść, bo to prosta historia w niecodziennym opakowaniu. Te brednie o jednej minie Cage'a i nieciekawie pokazanych zabojstwach pominę milczeniem.

Ale w sumie whatever, szczerze mówiąc twoja opinia na temat czegokolwiek ma dla mnie zerową wartość.

Ps. Ukryj spoilery, ciołku.

Odpowiedz
#36
Pomijaj milczeniem ciołku skoro widziałeś 10 filmów na krzyż.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#37
Nie wiem, co ma do tego ilość obejrzanych przeze mnie filmów (notabene, pewnie więcej od ciebie), ale nie wymagam, żebyś mi to tłumaczył, człowieku-memie.

I ukryj spoiler, bo widze, że nadal tego nie zrobiłeś.

Odpowiedz
#38
Wcale mnie to nie dziwi, że nie wiesz. Skoro nie wiesz co sam piszesz.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
#39
Nawet nie próbuj mnie oświecać. Ale miło, że chociaż oznaczyłeś spoilery.

Kończąc offtop, kocham ten kawałek (a w połączeniu z filmem to już w ogóle):

Odpowiedz
#40
Obejrzałem ze sporą przyjemnością, przy czym chyba jestem wyjątkiem, bo za lepszą uważam pierwszą część filmu, gdzie mamy super pokazany zagęszczający się klimat, a jak już Cage zaczyna się mścić, to wszystko idzie mu jakoś zbyt łatwo, liczyłem na konkretniejszą rozpierduchę, a nie kilka solówek z członkami sekty - coś mi tam reżysersko nie pasowało, bo nie czułem dzikiej satysfakcji z zabijania zwyrodnialców, czułem się jakbym oglądał campowy horror, może za dużo gore, a za mało napięcia w tych scenach?
W każdym razie film jest dobry, najlepszy element to chyba muzyka, zdjęć bym może nie wynosił pod niebiosa, bo czasami efekciarstwo jest zbyt widoczne, ale tak czy inaczej jest to wysoka klasa - mi najbardziej podobały się spokojne, normalniejsze ujęcia, a nie te z nachalnymi kolorami czy stroboskopem.
Nie jest to żadne objawienie sezonu, ale konkretny revenge movie zawsze w cenie, dla mnie 7/10.

Aha, najlepsza scena to ta z Billem Dukem - uwielbiam gościa w takich epizodach, te jego przekrwione, stare oczy i spokój gdy opowiada o hardcore'owych rzeczach.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Bohemian Rhapsody (2018) - historia grupy Queen Szaman 166 34,094 16-05-2026, 20:55
Ostatni post: Gieferg
  Annihilation (2018) reż. Alex Garland nawrocki 197 40,351 06-04-2026, 19:50
Ostatni post: Bucho
  Red Sparrow (2018) reż. Francis Lawrence Snappik 29 6,630 20-02-2026, 09:58
Ostatni post: Debryk
  Upgrade (2018) slepy51 39 10,367 20-07-2025, 15:38
Ostatni post: Dr Strangelove
  Green Book (2018) reż. Peter Farrelly Capt. Nascimento 28 7,479 29-11-2024, 11:52
Ostatni post: shamar
  A Star is Born (1937 / 1954 / 1976 / 2018) Kuba 140 25,227 03-09-2024, 03:38
Ostatni post: Mefisto
  The Meg (2018) - film o wielkim rekinie Juby 79 17,191 22-03-2024, 01:36
Ostatni post: Jan_Władeczek
  Tombstone (reż. George P. Cosmatos) Hannibal 46 13,446 26-01-2024, 15:13
Ostatni post: Scheckley
  Outlaw King (2018) Gieferg 3 1,566 01-10-2023, 15:33
Ostatni post: Phlogiston2
  Summer of '84 (2018) slepy51 4 2,507 10-08-2022, 14:15
Ostatni post: marsgrey21



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości