2012 zapowiada się kretyńsko z jednego podstawowego powodu, a który to dotarł do mnie dopiero gdy dzisiaj po raz pierwszy zobaczyłem różniący się od amerykańskiego trailer międzynarodowy.
Otóż nie wiem czy zauważyliście, ale John Cusack i jego rodzinka to mistrzowie ekstremalnego survivalu. Przeżyją trzęsienie ziemi które zmiecie z powierzchni ziemi Los Angeles, gigantyczny wybuch wulkanu, będą wyskakiwać samochodem z samolotu i - znając filmowe schematy - w ostatniej chwili dotrą do arki przed wielką falą. Co za dużo to niezdrowo, nawet w tego typu filmie.
Swoją drogą film ewidentnie był kręcony cyfrą.
Otóż nie wiem czy zauważyliście, ale John Cusack i jego rodzinka to mistrzowie ekstremalnego survivalu. Przeżyją trzęsienie ziemi które zmiecie z powierzchni ziemi Los Angeles, gigantyczny wybuch wulkanu, będą wyskakiwać samochodem z samolotu i - znając filmowe schematy - w ostatniej chwili dotrą do arki przed wielką falą. Co za dużo to niezdrowo, nawet w tego typu filmie.
Swoją drogą film ewidentnie był kręcony cyfrą.
20-06-2009, 23:42





