Stały bywalec
Liczba postów: 2,729
Liczba wątków: 11
Zakładam temat, bo premiera w USA (kinowa, jak i VOD) już w tym tygodniu, a coś czuję, że film może pozamiatać.
Rzecz dotyczy czterech mężczyzn, którzy ruszają na ratunek porwanej żonie jednego z nich. Akcja rozgrywa się na Dzikim Zachodzie, na czele ekipy stoi szeryf (Kurt Russell, a jakże!), ale nie z Indianami, bądź złymi kowbojami przyjdzie im walczyć, lecz... z kanibalami. Ostatecznie western zamienia się w horror, a pierwsze recenzje sugerują bardzo krwawy spektakl.
W obsadzie również Patrick Wilson, Matthew Fox i Richard Jenkins jako 'ci dobrzy' oraz Sid Haig, David Arquette, Michael Pare i Sean Young. Jest i gwiazdka "Banshee", Lily Simmons, jako porwana żona. Całość napisał i wyreżyserował niejaki S. Craig Zahler. Wg IMDb film jest zaskakująco długi (132min.) i opowiedziany bez pośpiechu, co niespodobało się niektórym recenzentom. Jeśli jednak mamy obserwować podróż do jądra ciemności, niech będzie ona długa, męcząca i nie do zapomnienia. Fingers crossed;)
20-10-2015, 01:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-01-2016, 18:25 przez Mierzwiak.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Na pewno będzie lepsze niż "The Hateful Eight".
20-10-2015, 01:49
^^
Liczba postów: 5,286
Liczba wątków: 73
(20-10-2015, 01:26)Crash napisał(a): Michael Pare
Czas odkurzyć stary temat Tydzień Michaela Pare :)
http://forumkmf.pl/Thread-Tydzie%C5%84-Michaela-Pare--1722
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
20-10-2015, 09:42
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
(20-10-2015, 01:26)Crash napisał(a): Zakładam temat, bo premiera w USA (kinowa, jak i VOD) już w tym tygodniu,
Miłe zaskoczenie , nie będzie trzeba czekać miesiącami do premiery ;) Sam zwiastun klimatyczny , obsada klasyk no i Kurt szeryf :D Raczej na pewno nie skończy jako przeciętniak ;)
20-10-2015, 15:56
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,912
Liczba wątków: 15
(20-10-2015, 09:42)Azgaroth napisał(a): (20-10-2015, 01:26)Crash napisał(a): Michael Pare
Czas odkurzyć stary temat Tydzień Michaela Pare :)
http://forumkmf.pl/Thread-Tydzie%C5%84-Michaela-Pare--1722
O tak! Medal z pyry za przypomnienie.
21-10-2015, 05:55
The Oilman
Liczba postów: 577
Liczba wątków: 0
Film jak coś już dostępny i jest super.
"I have a competition in me. I want no one else to succeed. I hate most people." - Daniel Plainview
23-10-2015, 15:22
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Potwierdzam, film jest znakomity. Niżej jak 9/10 po pierwszym seansie nie dam. Przede wszystkim autentycznie czułem niepokój. Podróż do jaskini kanibali i potem akcja w środku - naprawdę masakracja.
25-10-2015, 21:50
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Jack z Lostów mocno wkurza?
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
26-10-2015, 00:21
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Jest obok Kurta najlepszą postacią. Pierwszy raz w historii kina widziałem zabójcę Indian (zabił dokładnie 116), który jest pozytywnym bohaterem i w sumie dobrym gościem, co bezinteresownie wyrusza na pomoc obcej kobiecie, ryzykując własnym życiem. Mówi, że się mścił, bo widział jak czerwonoskórzy skalpowali mu rodziców i siostry. Ten film jest wybitny na swój specyficzny sposób.
26-10-2015, 00:36
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-10-2015, 00:45 przez Mental.)
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
I tak bym obejrzał. Sprawdzałem tylko, czy czytasz co się do ciebie pisze :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
26-10-2015, 00:39
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-10-2015, 00:40 przez Hitch.)
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Oglądaj. To jeden z najlepszych filmów, jakie ostatnio odhaczyłem. I na bank będę do niego wracał tak często jak do "Muda".
26-10-2015, 00:42
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
No zara będę oglądał :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
26-10-2015, 00:43
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Ale obczaj to w hd. Ja mam wersje Bone.Tomahawk.2015.720p.WEB-DL.DD5.1.H264-RARBG i mucha nie siada.
26-10-2015, 00:44
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
Miałem tę wersję 15 minut po dostawie do sklepu :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
26-10-2015, 00:46
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Aha, super sprawa - normalnie jak oglądasz polit-poprawny, umoralniający hollywoodzki blockbuster, to główny bohater ma wyrzuty sumienia, że zabijał i inne takie gówna. Doskonałym przykładem takiej padaki jest "Ostatni samuraj" z Tomkiem. Tymczasem Brooder nie sprzedaje żadnych kwasiarskich tekstów ani nie ma schiz w postaci dennych retrospekcji. Po prostu jedzie z koksem. Po zabiciu dwóch podejrzanych meksykańskich typów, co się zakradli cichcem do obozu, mówi do Kurta (Kurt chciał ich przesłuchać): "Jeśli chcesz kwestionować moją moralność, to zrób to później." I tyle z rozmowy.
26-10-2015, 00:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-10-2015, 01:18 przez Mental.)
Stały bywalec
Liczba postów: 2,729
Liczba wątków: 11
Ja jeszcze wstrzymam się z nazywaniem tego filmu arcydziełem, ale i tak jest to kawał porządnego kina. Świetnie napisany, zrealizowany i zagrany, ale przede wszystkim pięknie opowiedziany. Zanim dochodzi do porwania mija dobre 40 minut, podczas których poznajemy wszystkich bohaterów, to jakim językiem operują, ich zachowanie itp. Cały film mógłby się dziać w miasteczku, a do żadnego porwania mogłoby nie dojść, a i tak oglądałbym to z zainteresowaniem. Późniejsza podróż tylko pogłębia wrażenie, że reżyserowi/scenarzyście równie mocno zależy na budowaniu atmosfery zagrożenia ze strony praktycznie niewidocznych przez długi okres filmu kanibalów, jak i relacji między bohaterami, z których każdy jest bardzo szczegółowo rozpisaną postacią. Finał zaś jest faktycznie masakryczny, z jedną sceną której nie powstydziliby się włoscy spece od kanibalistycznych horrorów. Mimo to po finale czułem niedosyt.
Wolałbym, aby ostatnie 30 minut nie ograniczało się tylko do sceny w grocie i podchodów Wilsona, ale pasuje to do tej raczej prostej fabuły i narracji. Mimo to uważam te sceny za efektowne, choć najsłabsze w całym filmie. Może dlatego, że większość bohaterów nie ma zbyt dużego pola do popisu, nie mówiąc o wyeliminowanym Foxie. Plus wspaniała pieśń na napisach końcowych. Film sobie na pewno za niedługo powtórzę, choćby dla samej różnorodności języka, jakim operują bohaterowie (pierwsza scena z Russellem i Jenkinsem od razu przychodzi mi na myśl).
8/10
26-10-2015, 01:16
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
No i obejrzane. Wszystko w pytkę, zaiste Fox wymiata - ALE
na czole ma napisane, że zginie jako pierwszy. Najpierw szczątkowe odkrywanie, czemu jest jaki jest, potem ostateczne wyznanie winy i bach, kościany tomahawk w czerep. Nawet niezależni twórcy muszą nawiązywać do white guilt :) Do tego w pewnym momencie Mati nie wytrzymuje i strzela "Jack fejsa". Poza tym nie mam żadnych zastrzeżeń. Russel to klasa sama w sobie, Wilson jak zwykle niezawodny, nawet Jenkins jako poczciwy stary głupiec nie wkurzał. Dodam jeszcze, że film posiada to, co lubię najbardziej - snujowate tempo (ale perfekcyjne prowadzenie nie pozwala się nudzić), z krótkimi acz robiącymi mega wrażenie pierdolnięciami. Trzyma w niepokojącym napięciu non-stop, a indianie-zwyrole (te ich jęko-wrzaski creepy as fuck) to ciekawy, oryginalny powiew świeżości.
Ogólnie nie lubię mieszania westernu z innymi gatunkami, bo tylko geniuszom się to udaje, ale tutaj mariaż z horrorem wyszedł rewelacyjnie. Oby film nic nie zarobił, bo jeszcze zrobią z tego denną franczyzę :)
9/10
PS.
Zajebisty motyw był, kiedy na dźwięk dzwonków alarmowych Fox momentalnie się wybudza i oddaje strzał, gdy reszta ekipy dopiero dochodzi o co kaman :)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
26-10-2015, 13:05
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26-10-2015, 13:07 przez Hitch.)
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Kude też bym obejrzał , ale na chacie mam remont i jestem uziemiony bez TV do końca listopada :( Zacząłem oglądać na lapie , ale po 15 minutach stwierdziłem , że to jest za bardzo epickie aby pierwszy raz niszczyć sobie seans na 17 calach :P
26-10-2015, 13:49
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Hitch, nie przesadzasz trochę z tą (nad)interpretacją?
Brooder zginał jako pierwszy i to było logiczne, patrząc po tym, jak kozaczył i jaki był brawurowy. Można się było domyśleć, że prędzej czy później coś mu się stanie.
26-10-2015, 15:14
|