10-01-2012, 19:04
|
Deadwood - serial (HBO, 2004-2006) i film (2019)
|
|
Prawdziwa Calamity Jane kurwiła się w burdelu u Ala, szkoda, że w serialu kompletnie ten wątek zlano, bo od drugiego sezonu Jane szlaja się tylko po planie, żłopie alko, przeklina na potęgę i nic więcej nie robi.
Mental dobrze prawi.
Quay napisał(a):wolała skryć się za męskim przebraniem - może sądziła, ze jako kobieta jest już w ogóle do niczego. Styl twardej kowbojki byłby albo rodzajem maski albo alternatywnym pomysłem na kobiecość, bardziej jednak wierzę w tę pierwszą opcję.Ale ja nie wiem, skąd pomysł, że ona się "przebiera", że "udaje". Cytat:Z zagubieniem nie przesadzam, odebrałam tę postać jako najbardziej samotną w całym serialu. Ona taka strasznie biedna była, mimo pozowania na twardzielkę. Dlatego nie bardzo nadaje się na sztandary feministek.Ale nikt nie mówi o sztandarach - to jest postać INTERESUJĄCA, nie znaczy od razu,że ma być jakimś wzorcem, a już na pewno nie całościowym. Wszystko do dyskusji.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
10-01-2012, 19:55
Nie mówię, że ma być wzorem. To są wyłącznie moje skojarzenia z tekstem tamtego artykułu (a właściwie artykułu o wypowiedzi wideo) o kobietach zachowujących się jak mężczyźni, podziwiających atrybuty "męskości" itd. Jego punktem wyjścia był podział na tradycyjne role i wzorce obu płci, dziś faktycznie przestarzały (choć wciąż często obowiązujący), wtedy jedyny obowiązujący, i o odstępstwie od niego (tutaj to jest, w komentarzach autorka jest zresztą krytykowana). Przyczyny zachowania Jane nie są wymienione wprost i punkty widzenia mogą być tu różne, mój wynika ze wspomnienia o tej postaci, na którą składały się niska samoocena, brak pewności siebie, przekonanie o własnej nieatrakcyjności (odskakiwała jak oparzona za każdym razem, kiedy Charlie Utter próbował wyjść poza relację kumpel-kumpel), ukrywanie wrażliwości. Dla mnie ona po prostu tak się zachowywała, jakby tym chłopobabstwem chciała wszystkim udowodnić, że jest twarda właśnie "jak facet".
Później rzeczywiście trochę zapomniano o tej postaci, nie rozwijano jej i "tak to zostawiono". Wątek z prostytucją pominięto być może ze względu wyraźniej i podkreślanej niechęci Jane do Ala. Szkoda, bo można byłoby dzięki temu trochę skomplikować tę postać. 12-01-2012, 13:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-01-2012, 13:03 przez Quay.)
Tekst już zdążył się nieco zakurzyć, ale na tym forum go chyba jeszcze nie linkowano:
http://www.filmweb.pl/article/W+NAST%C4%98PNYM+ODCINKU%3A+Pogrzebanie+rewolwerowc%C3%B3w-77840 Cytat:W wykreowanym przez Milcha dość bezwzględnym portrecie ludzkiej natury jak echo powraca jedna z koncepcji psychologów ewolucyjnych, o której wolelibyśmy zapomnieć ? przemoc nie jest żadną chorobą społeczną, wykluwającą się ex nihilo w patologicznych warunkach, ale nieodłączną częścią ludzkiej natury, najskuteczniejszym sposobem osiągania swoich celów. Wspólnota z kolei nie rodzi się na pięknych hasłach miłości, równości i braterstwa, ale na zbieżności interesów. Prawo zaś wypływa nie z poczucia sprawiedliwości, ale z lęku przed przemocą i potrzebą ochrony samego siebie. Brzmi to być może mrocznie i pesymistycznie, jednak od znanych chociażby z powieści Cormaca McCarthy'ego apokaliptycznych wizji Dzikiego Zachodu oddziela Deadwood wiara autorów w człowieka, jako zoon politikon, przekonanie, że w obliczu kryzysu jest on zdolny do współpracy, a racjonalny egoizm nie wyklucza bliskich relacji między jednostkami. A także autentycznej miłości i przyjaźni. 09-02-2012, 01:18
Dobry tekst, zwłaszcza zacytowany fragment, podlinkuje go w stosownym wątku ;)
Co ciekawe, nawet Deadwood nie ustrzegł się filmowej przesady. Znawca historii XIX-wiecznej Ameryki, ze szczególnym uwzględnieniem rejonów Pogranicza, Peter T. Leeson, wykładowca na uniwerku im. George'a Masona, fajnie gada o Deadwood (od 1:01:08) Kto widział serial HBO "Deadwood"? Wspaniały serial, ale kompletnie fałszywy. Jeśli spojrzycie na dowody zawarte w książkach historycznych na temat górniczej społeczności tego miasteczka, to uderzy was, że zamiast bezprawia i strzelanin, panowała tam ekstremalna wręcz praworządność. Przemoc i zabójstwa prawie tam nie występowały. Inna sprawa, że w serialowym Deadwood strzelanin jak na lekarstwo tak czy siak. A szkoda, bo obejrzałbym sobie kilka kultowych pojedynków rewolwerowych. Chyba tylko pilot oferuje takie atrakcje. 09-02-2012, 11:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2012, 11:21 przez Mental.)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 15-02-2012, 20:54
Ja podobnie. Znalazłeś już hotel Bullocka? Mam problem z tym :(
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 16-02-2012, 09:27
Deadwood wyszło na Blu, najwyższy czas się zabrać.
Swoją drogą dziwna taktyka HBO - wydają to, a SFU i Kabel wciąż muszą czekać ;( 18-02-2012, 18:49 Cytat:Deadwood wyszło na Blu Pierdolisz! Serio?! :) Ja to wydanie zakupiłem jakieś 8 miechów temu :) 18-02-2012, 23:37
Zacząłem na początku roku, skończyłem wczoraj. Chyba najlepszy serial, jaki widziałem [tuż obok SoA], jest jednak kilka "ale". Mianowicie:
1. Trzeci sezon męczący przez nagromadzenie niepotrzebnych wątków. Weźmy takich braci Earpów - pojawili się w serialu chyba tylko dlatego, że źródła historyczne podają, że prawdopodobnie Wyatt kręcił się w tamtych okolicach w tamtym czasie. Nic nie przebije jednak trupy teatralnej - wątek starego aktora nudny i niepotrzebny. Jakkolwiek sama postać Langrishe'a miała swoje momenty [zyskiwała przede wszystkim w scenach rozmów z Alem i z Hearstem]. 2. Kilka postaci scenarzyści ciągnęli na siłę. Na przykład Calamity Jane - przez ostatnie dwa sezony nie robiła nic poza chlaniem, nie miała na nic wpływu, a wątek męczył. Zwłaszcza w finale, w którym niepotrzebnie zajmował miejsce na prawdziwe mięcho, jakim była Inną zmarnowaną postacią był Cy Tolliver - w sezonie pierwszym świetny, w drugim też dawał czadu, a w trzecim, jak już ktoś przede mną wspomniał, stał się męczący przez swoje psychopatyczne jazdy. W założeniu miał być nieprzewidywalnym świrem, ale chyba jednak nie wyszło. To samo dotyczyło miejscowego rasisty - co za dużo, to niezdrowo. Jego postać działała mi na nerwy do tego stopnia, że Zalet wymieniać nie będę, bo parę osób powyżej już to zrobiło :) Co więcej, nie uważam wcale, że serial się "urywa". Wszystkie wątki są podomykane lub z grubsza podomykane, a No i jeszcze jedno: "Deadwood" nabyłem legalnie, polskie wydania pierwszych dwóch sezonów i brytyjski sezon trzeci. Płyty z tym ostatnim zostały zabezpieczone na tyle różnych sposobów, że oglądanie serialu na kompie okazało się praktycznie niemożliwe. W rezultacie cały sezon zassałem z netu. Brawa dla wydawców... 25-05-2012, 16:08
Tyle, że to wcale nie miał być finał. Twórcy liczyli albo na w sumie 5 sezonów albo przynajmniej ze dwa filmy.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 25-05-2012, 16:15 Hitch napisał(a):Tyle, że to wcale nie miał być finał. Twórcy liczyli albo na w sumie 5 sezonów albo przynajmniej ze dwa filmy. Wiem. Nie zmienia to jednak faktu, że serial spokojnie mógłby się w tym miejscu skończyć. Nie ma cliffhangerów, prawie wszystkie wątki zostały zamknięte. Po komentarzach w tym temacie obawiałem się, że po zakończeniu serialu będę wkurwiony na brak finału, albo na nowe wątki, które zostaną otwarte w ostatnim odcinku i nigdy nie zostaną rozwinięte. Nie jestem wkurwiony - zakończenie mnie satysfakcjonuje. Co nie zmienia faktu, że na kontynuację serialu - w jakiejkolwiek formie - rzuciłbym się natychmiast :) 25-05-2012, 16:45
@leMur
Cytat:Chyba najlepszy serial, jaki widziałem [tuż obok SoA] Tak trzymaj! Olewaj średniaków, wspieraj debeściaków! ;) Cytat:Nic nie przebije jednak trupy teatralnej - wątek starego aktora nudny i niepotrzebny. Bezdyskusyjnie najgorszy wątek w całym serialu. Jak oglądałem Deadwood drugi raz parę miechów temu, to przewijałem. Cytat:To samo dotyczyło miejscowego rasisty Ja z kolei polubiłem tego gościa :) Zwłaszcza te sceny z nim, jak najebany w trzy dupy wyzywał murzynów od małp - ten jego zapijaczony, skwaszony ryj, kiedy wymawiał słowo "nigger" - nie zapomnę, na pocztówkę :) 25-05-2012, 17:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-05-2012, 17:06 przez Mental.) (25-05-2012, 17:05)Mental napisał(a): Ja z kolei polubiłem tego gościa :) Zwłaszcza te sceny z nim, jak najebany w trzy dupy wyzywał murzynów od małp - ten jego zapijaczony, skwaszony ryj, kiedy wymawiał słowo "nigger" - nie zapomnę, na pocztówkę :) Ja również uważam, że Michael to umysł miał nieprzeciętny :) Byle komu nie wpadłoby do głowy, by 27-05-2012, 00:14
W oczekiwaniu na napisy do "Hatfields & McCoys" wziąłem się za "Deadwood" i był to świetny wybór. Pierwszy sezon jest mega, na poziomie pierwszego sezonu "The Wire"(mimo iż wielu ludzi nie zachwycił dla mnie pierwszy sezon "Kabla" jest w pytę), a porównując go do początków innych seriali od HBO to imo jest lepiej niż w SFU czy Sopranos. Świetny klimat, wkurwę dobre dialogi, no i postacieee: Al <3, Seth, doktor, Jane itd. Uwielbiam westerny czy tam antywesterny, więc może dlatego tak wszystko mi podeszło, dzisiaj zobaczyłem dwa odcinki drugiego sezonu i zaczęło się od mocnego pierdolnięcia, oby tak dalej !
BTW Zakupiłem sobie dobrze zapowiadającą się książkę o Dzikim Zachodzie, przeczytam po obejrzeniu w ramach podsumowania, może kogoś też zainteresuje. 08-07-2012, 00:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-07-2012, 00:31 przez hanys.) |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |



Spoiler![[Obrazek: swearengenweb-723x1024.jpg]](http://www.newtasty.com/wp-content/uploads/2011/12/swearengenweb-723x1024.jpg)





