Jeszcze widzę, że jakieś monologi są o księdze (chyba z oryginalnego filmu)
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
07-07-2013, 22:26
|
Evil Dead 2013
|
|
Przewijarka mi przeskakiwała tak długą scenę ;)
Jeszcze widzę, że jakieś monologi są o księdze (chyba z oryginalnego filmu)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 07-07-2013, 22:26
Wszystko, co w tym temacie napisali slepy51 i tomkiewicz, jest prawdą. Ten film jest tak przechujowy, że nic go nie ratuje. Laska-narkomanka, o której mówią, że jeszcze jedna szpryca i przedawkuje i umrze na śmierć, a wygląda całkiem zdrowo i fuckable. W życiu bym nie powiedział, że to ocierająca się o zgon ćpunka. Z kolei chata w lesie to chyba studio nagraniowe z dźwiękoszczelnymi ścianami, bo jeden morduje drugiego i nikt obok w pokoju nie słyszy. Straszenie polega natomiast na tym, że zjawa-demon robi "a kuku", a widz robi "zieeeew". Totalny badziew, dno, rzyg i popelina. Taki huj na 10.
14-07-2013, 13:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-07-2013, 14:13 przez Mental.) (14-07-2013, 13:32)Mental napisał(a): Wszystko, co w tym temacie napisali slepy51 i tomkiewicz, jest prawdą. A ja? A ja? Czemu nie wymieniłeś mnie? Napisałem nieprawdę? Anyway- jeśli kogoś interesuje (bo kilku osobom się podobał) to DODATKI z BD są na YT.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 01-08-2013, 22:58
Nie wymieniłem cię, bo do pozytywów zaliczyłeś zdjęcia, a tak jak slepy pisał: wszystko to takie wymuskane i silące się za każdym razem na "kadr roku"
01-08-2013, 23:01
Żartuję se, przecie ;)
Rzeczywiście wszystko było "ultrasterylne" jak na las ale musiałem czymś usprawiedliwić wysoką ocenę ;) Znów coś dla tych, co im się podobało. Ktoś posklejał wycięte rzeczy.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 01-08-2013, 23:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-08-2013, 23:25 przez shamar.)
Ożeszwmorde, jak na razie to chyba największe rozczarowanie tego roku. Fakt, po rimejku nigdy nie można spodziewać się przebicia oryginału, bez przesady, Raimi to Raimi. Ale niezła kampania reklamowa tzn. świetne zwiastuny i zobowiązująca obietnica (The Most Terrifying Film You Will Ever Experience) zrobiły swoje, tym bardziej, że przyzwoite recenzje też mogły nastrajać optymistyczniej. A jest po prostu głupio i cholernie przewidywalnie. Banda idiotów jedzie do domku w środku lasu i wszelkie "dobra" grozy, które tam napotyka, przyjmuje ot tak, bo tak. Zero rozkminy, jakiegoś sensownego rysu motywacyjnego, ciekawszego nakreślenia postaci, tylko BACH! i leci jucha, demon wyskakuje z ukrycia, charczy, rzyga i złorzeczy. I tak w kółko, według oklepanych od tysiącleci prawideł gatunku, ale tym razem z większą ilością gore. Każdy ruch da się przewidzieć, co raz powoduje wzruszenie ramion, a innym razem śmiech (szczególnie w momentach 'chirurgicznych' operacji na ciele). Wszystko okraszono efekciarskimi zdjęciami i podniosłą (BAAAM BAAAM TAADAAAAM!) muzyką. Jakbym miał 10 lat, to może i to by podnieciło, przestraszyło i wciągnęło, a tak...
Ale bzdurka. 3 dam, bo się starali. 13-08-2013, 13:30 (13-08-2013, 13:30)desjudi napisał(a): świetne zwiastuny i zobowiązująca obietnica (The Most Terrifying Film You Will Ever Experience)Des, Ty to naprawdę bardzo optymistycznie podchodzisz do filmów w produkcji - podobają się polskie trailery, powyższy tagline Ci się podoba... Ja po zobaczeniu takowego od razu mógłbym strzelać w ocenę i byłyby to okolice 3/10 ;) 13-08-2013, 13:56
nie rzygałem po obejrzeniu pewnego polskiego trailera i nie powiedziałem, że mi się tagline podobał, tylko że obiecywał wiele i sądząc po wielu recenzjach - dla niektórych spełnił tę obietnicę. Nie popadajmy w przesadę.
13-08-2013, 14:05 (31-05-2013, 20:39)Tomkiewicz napisał(a): Nie rozumiem tego filmu. Hih, ty tak na serio? Czy to jakiś żart? Ludzie... Horror to nie tylko groza, niepokój, dreszczyk emocji, duchy, zjawy, napięcie, jump scenki, to także hektolitry sztucznej krwi, flaki, latające kończyny, gwałty itd, etc. Gore, mówi wam to coś? To jakaś ignorancja oceniając Evil Dead pod względem napięcia, skoro nawet pierwowzór nie potrafił w ogóle przestraszyć nikogo, ale za to oferował wyprute falki, nutkę groteski, czyli typowe elementy kina gore klasy b. To raz. Dwa, remake jest całkiem udany. Dużo krwi (zdecydowanie na plus, tego się spodziewałem), ale zabrakło elementów groteskowych i większego luzu miedzy bohaterami. Fabula ma charakter zbyt poważny jakby produkcja chciała udawać filmidło o egzorcyzmach, a jeszcze gorzej na tym wychodzi. Przynajmniej mnóstwo krwi zachowano (to najważniejsze), a historia wciągająca jak bagnom, choć bez większego polotu. 7/10
"Apokalipsa nadejdzie, gdy odrzucimy Boga, a zaczniemy wreszcie wierzyć w siebie." - Marilyn Manson
Konto filmweb Recenzje horrorów i nie tylko 05-01-2014, 00:29
@Mr.Puma
Człowieku, siednij se proszę, wciągnij haust powietrza, potem zrób wydech, następnie przeczytaj to: między dobrymi efektami gore wplecionymi w tandetne gówno - bez pomysłu, grozy, klimatu lub humoru, a dobrym filmem z kategorii "gore", jest mniej więcej taka różnica, jak między gibsonem les paul, rocznik 75 a meksykańską podróbą. Gdybyś zaś twierdził z uporczywym uporem, że "Evil Dead" nikogo nie przestraszył, to się grubo mylisz. Przypomnę również, że istnieją ludzie twierdzący o "The Shining", że to sraka bez krzty grozy. Czy to kwestia gustu czy wysokiego progu pobudzenia, to nie wiem. Mniejsza z tym zresztą, bo cokolwiek bym nie napisał, remake "Evil Dead" to kupsztal prawie doskonały :) "Prawie" z powodu takiego oto, że ideałem kupsztalstwa jest USA-ński remake "Shutter". Ten jest wzorem niedoścignionym, przebił nawet zryty jak koci drapak remake "The Thing".
Kiedy rozum śpi, budzą się eksperci.
05-01-2014, 01:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-01-2014, 01:11 przez Tomkiewicz.)
Hałaśliwy (MUZYKA! DŹWIĘKI! OJEJ, JAKIE TO STRASZNE!), niezamierzenie śmieszny pseudohorror.
Oglądanie tego po Cabin in the Woods graniczy z niemożliwością, bohaterowie są tak nijacy, a aktorzy tak drewniani, że oczy i uszy bolą, a całość powinna się skończyć 5 minut po przeczytaniu sentencji z Księgi. Powinna, gdyby tylko demon, zło, siły ciemności czy jak by to tam nazwać działało konsekwentnie. Raz kogoś opętuje, a raz nie, raz potrafi otwierać drzwi, a raz nie, raz opętaną osobę wystarczy trzy razy walnąć w łeb i po kłopocie, innym razem taka osoba jest niemal nieśmiertelna. Sensu samych opętań ogólnie próżno szukać, nie ogarniam tego bajzlu. Film mówi o JEGO nadejściu, że ON patrzy, a gdy w końcu z nieba spada krew... z ziemi wyłazi jedna chuda paskuda, którą wystarczy potraktować piłą. Hę? To wszystko? Kupsztal straszny (choć nie w tym sensie, który wmawia plakat), coś między 1 a 2/10. 04-10-2014, 22:49
To ma swój temat? No to szybkie przypomnienie mojej reakcji z tematu o trylogii Raimiego
(29-08-2014, 13:27)Juby napisał(a): ... remake to dno. Tak głupiego filmu dawno nie widziałem. Prolog zbędny. Przy scenie z tekstami "Nie czytaj tego" na każdej stronie księgi zła, a koleś mimo ich to czyta wybuchłem śmiechem. Bohaterowie nieciekawi i nieśmiertelni (możesz dźgać strzykawką, gwoździami, przebić szkłem klatkę piersiową, połamać nogi i czaszkę łomem, uciąć/urwać sobie rękę, zostać postrzelonym, pogrzebanym żywcem... i żyć). Na plus zarejestrowałem tylko dwa "straszne" momenty, niezłą muzykę w końcówce i spore jak na dzisiejsze horrory używanie praktycznych efektów. Za to 2/10 Dziś już nie pamiętam nic z tego gniota. 05-10-2014, 09:31
EDIT - już znalazłem :)
Ma ktoś namiar na tę wersję? Dla niewtajemniczonych - brytyjska telewizja puściła (ponoć przypadkowo) niewłaściwą wersję - a konkretniej rozszerzoną, z usuniętymi scenami i alternatywnym zakończeniem. Wersje, która nigdzie się nie ukazała i ponoć się nigdy nie ukaże.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 02-05-2015, 13:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-05-2015, 13:56 przez shamar.)
Naszło mnie na powtórkę. Nigdy nie uważałem, że to udany remake, ale kiedyś byłem nawet w stanie bronić go przed frontalnym atakiem. Nie było warto. To potwornie bezbarwny horror, pozbawiony jakiegokolwiek autorskiego błysku, a przecież jest nowym wcieleniem jednego z przedstawicieli kina grozy na którym odciśnięto najsilniejsze autorskie piętno. Alvarez jest jedynie odwrotnością Midasa, ma talent do zmieniania udanych scen z oryginału w... gorsze sceny. Niesamowite jak udało mu się zamordować początek filmu, zdawałoby się banalną scenę przywołania demona, czy finał pożyczony z Martwego zła 2. Mnoży jedynie nawiązania do serii jak i innych horrorów, ale powtórzone dialogi czy zmiksowane głosy z jedynki wstawione do ścieżki dźwiękowej nie robią większego wrażenia. Udowadnia, że inspirował się Rec, Egzorcystą czy Ringiem, ale nie wiele z tego wynika. Mija dwa i pół roku, a ja nadal nie wiem co wylazło w finale (dziewczyna z początku w wersji emo?), dlaczego jest tak szumnie zapowiadane i czy nieudolnie wykonany potwór lub trudności budżetowe sprawiły, ze nie jest to maszkara złożona z ciał poległych bohaterów obecna w pierwotnym scenariuszu Alvareza.
Remake ma też jednak parę plusów, to naprawdę dobra Jane Levy, aż szkoda, że zmarnowano jej rolę przez rozłażącą się koncepcję i irytującą nieporadność w wyborze głównego bohatera tego obrazu. Niewiele gorszy jest Lou Taylor Pucci, ale z kolei na jego zarośniętą głowę spadają nie tylko wszelkie możliwe kaleczące przedmioty, ale także głupoty scenariusza. To on jest najbardziej niezniszczalny, to on bierze udział w koszmarnie złej scenie wypowiadania zaklęcia, to wreszcie on musi sprzedać widzowi koncepcję Nieumarłych, która jako tako trzyma się w Martwym źle z 81 roku, aby coraz bardziej rozłazić się w sequelach i w końcu sięgnąć dna w remake'u (ciekawe, jak poradzi sobie z tym serial?). Zewsząd chwalone są efekty specjalne, słusznie, ale miałbym jednak parę zastrzeżeń wbrew temu co pisałem kiedyś na tym forum. W paru miejscach widać dość słabe CGI (choćby wybuch), a w jednej z końcowych scen strasznie razi cięty piłą manekin. Największym plusem jest jednak muzyka Roque Banosa, zasługiwała na lepszy film, albo chociaż lepsze Martwe zło. 4/10 21-10-2015, 17:57 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-10-2015, 18:15 przez Szaman.)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 22-10-2016, 21:47
Ślepy może jestem, bo nie mogę znaleźć tematu o oryginalnej trylogii, więc zapytam się tutaj. Jaką wersję "Army of Darkness" mam obejrzeć? Bo z tego co ogarniam to są aż cztery plus dwa zakończenia.
01-11-2016, 00:38
Temat o oryginalnej, być może źle go podpisałem.
http://forumkmf.pl/Thread-Trylogia-Martwe-z%C5%82o-Evil-Dead-1981-1992--3404 Moim zdaniem najlepsza jest wersja reżyserska, trwająca 96 minut. Wydaje mi się, że tych wersji jest nawet więcej niż cztery, cięli to jak im się podobało. 01-11-2016, 11:02
Jak można było się spodziewać, przy okazji promocji Crawl pojawił się temat powrotu do szyldu Martwego zła. Sam Raimi obiecuje, że konkretne ogłoszenia pojawią się do końca roku, pachnie mi to kontynuacją filmu Alvareza, więc wklejam tutaj. Fajnie byłoby gdyby Jane Levy została, ale podmienili reżysera na Tommy'ego Wirkolę.
https://bloody-disgusting.com/exclusives/3571817/sam-raimi-working-new-evil-dead-movie-says-remake-canon-exclusive/ 10-07-2019, 08:21
Z wywiadu z Campbellem wynika, że kolejnym filmem spod szyldu Martwego zła nie zajmie się Alvarez, a "młody reżyser" jest już wybrany przez Sama Raimi i pracuje nad scenariuszem. Zdjęcia mają ruszyć w przyszłym roku. Bruce wydaje się nie być w to wszystko zaangażowany, może to i lepiej, bo wydaje się zupełnie wypalony w tym temacie.
https://1428elm.com/2019/09/07/bruce-campbell-requiem-ash-exclusive/2/ 12-09-2019, 11:42 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Dead Snow | Azgaroth | 8 | 3,184 |
16-10-2024, 08:02 Ostatni post: Melvin27 |
|
| When Evil Lurks (2023), reż. Demián Rugna | slepy51 | 5 | 1,357 |
10-10-2024, 12:13 Ostatni post: Melvin27 |
|
| Untitled Evil Dead Project (2021) | Szaman | 28 | 4,373 |
08-10-2023, 08:18 Ostatni post: Melvin27 |
|
| Army of the Dead (reż. Zack Snyder, 2020) | Pelivaron | 132 | 18,173 |
05-11-2021, 03:49 Ostatni post: Rozgdz |
|
| Blind Dead - seria hiszpańskich horrorów z lat 70. | military | 3 | 1,870 |
30-07-2016, 17:54 Ostatni post: military |
|
| Dark Skies (2013) | military | 7 | 4,224 |
03-05-2016, 23:57 Ostatni post: shamar |
|
| Dead Set | military | 12 | 5,562 |
23-10-2011, 17:59 Ostatni post: Mental |
|
| Dead End[2004] | massolasso | 10 | 4,343 |
04-01-2008, 13:01 Ostatni post: massolasso |
|
| House of dead by Boski Boll | Yossa | 2 | 1,737 |
23-08-2007, 18:37 Ostatni post: MOLQ |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |