Don Sinatio
Liczba postów: 2,958
Liczba wątków: 11
A więc tak. Obstawiam następujące Oscary za ten rewelacyjny i niezwykle ważny film:
1. Najlepszy film
2. Reżyseria
3. Scenariusz
4. Główna rola męska (Garfield)
5. Cała reszta nagród za różne aspekty techniczne.
Ten film to ideał. Scena bitwy przebija wszystko co było w kinie do tej pory. Mega przeżycie. Obok "Wołynia" najlepszy film roku. Malutki minusik jedynie za muzykę. 9+/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
07-11-2016, 11:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-11-2016, 11:12 przez Pitero.)
Dużo pisze
Liczba postów: 544
Liczba wątków: 1
W zwycięstwo filmu wątpię. Ale strzelę focha jak nie zdobędzie nominacji w tych kategoriach ;) Film, reżyseria, aktor drugoplanowy, zdjęcia, dźwięk, efekty dźwiękowe. Te trzy ostatnie kategorie to są według mnie pewniaki, w tych musi być nominacja.
08-11-2016, 21:22
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-11-2016, 21:27 przez Ash_9001.)
Red Crow
Liczba postów: 12,735
Liczba wątków: 50
Nie ma czegoś takiego jak efekty dzwiękowe. Jest dzwięk i montaż dzwięku.
08-11-2016, 22:17
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,598
Liczba wątków: 67
Dobry film. Nie jakiś wybitny, ale też i nie słaby. No i faktycznie mocny chwilami. Polecane.
09-11-2016, 20:48
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Na ten moment:
FILM ROKU
Potężna dawka emocji, tych chwytających za gardło ale i tych lżejszych, powodujących uśmiech na twarzy. Wątek romantyczny z pierwszej połowy zaskakuje bezpretensjonalnym humorem i jest tak uroczo zagrany (mam nadzieję, że to będzie przełom w karierze Teresy Palmer, zasługuje na to). Wojna z kolei atakuje z pełną siłą całą swoją grozą i chaosem. Nic nowego, owszem, ale pierwsza akcja na polu bitwy to dla mnie najlepsza tego typu sekwencja zaraz po otwarciu Szeregowca Ryana.
Gibson to nie jest reżyser którego podpis jest jakoś szczególnie wyraźny, jego filmy nie są aż tak rozpoznawalne jak Finchera czy Nolana, ale cholera, facet wie jak prowadzić aktorów, wie jak nakręcić scenę która ma wcisnąć w fotel. Choćbym bardzo chciał to trudno mi się tu do czegokolwiek przyczepić, facet nawet z Vince'a Vaughna zrobił przekonującego aktora dramatycznego. Jestem zachwycony.
11-11-2016, 17:39
Old Man Logan
Liczba postów: 351
Liczba wątków: 2
Nie czytałem recenzji, ani nie wchodziłem w ten temat na KMFie, żeby nie znać opinii na temat tego filmu. Chciałem podejść do niego bez żadnych oczekiwań i uprzedzeń.
Właściwie nie muszę już nic pisać, bo Mierzwiak napisał już wszystko. Zgadzam się z jego opinią co do słowa. Liczyłem na dobry film, ale to co obejrzałem przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Nie mam mu nic do zarzucenia, od pierwszej minuty do ostatniej trzyma ten sam świetny poziom. Tak jak napisał Mierzwiak: Dawka emocjonalna jest tak duża, że przez prawie cały film miałem gęsią skórkę. Dodam jeszcze, że film miał zajebista muzykę.
Po kolejnych seansach stwierdzę czy jest to najlepszy film wojenny, jaki widziałem. W tej chwili jest nim Szeregowiec Ryan, którego oglądam przynajmniej raz do roku, a najlepsze sceny mogę oglądać i codziennie. To samo tyczy się filmografii Gibsona. Póki co najlepszym jego filmem jest Braveheart, ale po powtórkach Przełęczy może to się zmienić.
FILM ROKU. Liczę na to, że Gibson zdobędzie Oscara za reżyserię i za najlepszy film, tak jak to było w przypadku Bravehearta. OCENA: 10/10.
"It can't be bargained with. It can't be reasoned with. It doesn't feel pity, or remorse, or fear. And it absolutely will not stop... ever, until you are dead!" - Kyle Reese
Baretto - Filmweb
11-11-2016, 21:49
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
(11-11-2016, 21:49)Baretto napisał(a): ale po powtórkach Przełęczy może to się zmienić.
Ochłoń człowieku i to szybko... bo oślepłem od tego przemyślenia :P
12-11-2016, 06:04
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2016, 06:08 przez Predator895.)
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
No nieźle, widzę, że okrzyknęliście "Hackshaw Ridge" pewnym zwycięzcą Oscarów większości kategorii. Przyznam otwarcie, bez bicia. To film bardzo dobry, świetnie wykonany z bardzo dobrym aktorstwem, ale moim zdaniem na pewno nie jest wybitny, nawet do świetnego sporo mu brakuje. Takie 7/10 gdzie bliżej do 8 niż 6. Nie widziałem najważniejszych kandydatów do nagród Akademii tego roku, ale biorąc pod uwagę recenzję, oceny i to jak te produkcje wyglądają na papierze....już teraz wiem, że Hackshaw nie będzie nawet w pierwszej trójce filmów tego roku, przynajmniej moim zdaniem. A porównywanie go do Braveheart jest bez sensowne, to filmy na zupełnie innym poziomie, tamten był rewolucją, prawdziwą ucztą (choć nie pozbawioną malutkich wad a ten od zwyczajnego, amerykańskiego filmu wojennego odróżnia się wykonaniem i głównym bohaterem.
"Najlepszy film" i "Najlepsza reżyseria"? Do tej pierwszej kategorii nawet nie przewiduję nominacji, za reżyserkę Gibson takową rzeczywiście może otrzymać, kto wie, może dadzą mu nawet Oscara. Ale łatwego przejścia mieć nie będzie. Villeneuve podbił Amerykę "Arrival" i to może być jego rok, tradycyjnie o nagrodę, tym razem z nową i ciekawą tematyką powalczą Scorsese i Affleck, o reżyserze "Moonlight" nie wspomnę bo Nate Parkera chyba ostatnia afera wykluczyła. Scenariusz? Na pewno nie. Oczywiście, sama historia jest momentami poruszająca i intrygująca, robi wrażenie, ale tylko dlatego, że jest oparta na faktach i widz wie, że naprawdę się wydarzyła. Dialogi nie są jakieś mocne (acz humor świetny) i wielu osobom patos, położenie takiego znaczenia na wiarę może stanowczo obrzydzić seans. Ale to nie jest scenariusz Oscarowy. Zwłaszcza, że jest wiele innych, mocnych filmów do tej kategorii.
Garfield szansę ma, a jakże, ale....czeka go równie trudny bój co Gibsona. Casey Affleck był wychwalany pod niebiosa, mamy "Birth of Nation" i "Moonlight" któryś z tych filmów Oscara dostanie na bank, jest Tom Hanks w "Sullym". Moim zdaniem Garfield zresztą swój kunszt pokazał dopiero w trakcie bitwy, do niej był niesamowicie irytujący a niektóre z jego tików były strasznie wkurzające. Może Doss taki był naprawdę, wtedy zawracam honor, ale było to sztuczne (sceny w trakcie bitwy w jego wykonaniu to już mistrzostwo). Jak już do dałbym Oscara Weavingowi za drugi plan.
Aspekty techniczne są jedynymi w których ten film według mnie może powalczyć, i nie są to zdjęcia. Operatorka nie jest jakaś wyszukana, cała (za przeproszeniem) zajebistość bitwy bierze się ze świetnego panowania przez Gibsona nad ekipą, wykonania starć a nie z wybitnych zdjęć. Acz nominacja będzie, choć z tego co czytam obecnie największe szanse ma "Arrival", no i będzie "Silence" które podobno ma niesamowite ujęcia i "Live by Night" Richardsona, gościa już mającego 3 Oscary i wiele nominacji.
Na pewno Oscara dałbym za montaż dźwięku, fantastycznie wykonana robota. Za sam montaż....może, nominacje, do nagrody też bym się nie czepiał. Efekty specjalne należą absolutnie do "Doctora Strange" i każdy inny wybór będzie dla mnie głupotą. Scenografie...nie było to nic wielkiego (acz były bardzo dobre) i wątpię aby w tej kategorii najnowsze dziecko Gibsona coś wygrało.
I nawet tej produkcji zbytnio nie kibicuje, spodziewałem się wybitnego dzieła, zawiodłem się...
13-11-2016, 18:54
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Przez większość filmu czegoś mi brakowało, coś ewidentnie było nie tak. Nie wiem, może to wypalony agent Smith w roli ojca. Może to jak łopatologicznie Gibson przedstawiał historię Dossa, jak tłumaczył jego późniejszą motywację, zahaczając przystanek za przystankiem istotne wydarzenia z jego młodości w kolejnych scenach. Nawet gdy już zaczęła się jatka to totalnie nie robiła na mnie wrażenia, bo - sama brutalność wielkimi scenami nie czyni, a komputerowa krew była ewidentnie komputerowa (w ogóle efekty CGI były cienkie). A może to fakt, że nie czułem 1945 przy fryzurze Garfielda i innych, oraz braku wąsów u facetów w czasach popularności Clarka Gable'a.
W każdym razie, od momentu w którym Doss zostaje ratować kolegów (jakieś 45 minut przed końcem, chyba?) rozkręcił się. Sceny ratowania żołnierzy - znakomite. Muzyka - świetna. Montaż - bardzo dobry. Emocji - sporo, nawet gdy film nie jest najmądrzejszy. Zakończenie - wzruszające (Mel chyba lubi Kompanię braci). Nie jest to perła kina wojennego, ale koniec końców, dobra robota.
![[Obrazek: c3e294456a8bf89bmed.png]](http://images83.fotosik.pl/156/c3e294456a8bf89bmed.png) ![[Obrazek: c3e294456a8bf89bmed.png]](http://images83.fotosik.pl/156/c3e294456a8bf89bmed.png) ![[Obrazek: c3e294456a8bf89bmed.png]](http://images83.fotosik.pl/156/c3e294456a8bf89bmed.png)
18-11-2016, 23:38
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,509
Liczba wątków: 4
Ile miales wasow pod nosem w szeregowcu? Inna sprawa, GI chyba mieli w obowiazku sie golic, ale moge sie mylic.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
19-11-2016, 01:08
.
Liczba postów: 28,088
Liczba wątków: 62
Co do fryzury Dossa, to nie jest tak, że Mel dał mu współczesną fryzurę, tylko po prostu teraz fryzury z lat 40. są znowu w modzie, więc można odnieść takie wrażenie.
19-11-2016, 11:30
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Może i tak. W każdym razie, no średnio czułem ten lata 1944-45.
20-11-2016, 19:31
Dużo pisze
Liczba postów: 328
Liczba wątków: 0
W końcu udało mi się obejrzeć i muszę przyznać, że mocny powrót Gibsona. Przez większość filmu napięcie było na super poziomie, mimo że korzystano z wielu systematycznie mielonych schematów (młodzieńcza miłość, ojciec alkoholik, drący jape sierżant). Pierwsze wejście na hacksaw - miód. Co do wad, to średnio podobała mi się końcówka (od powrotu Dossa do obozu). Siłą Desmonda było to, że uchodził za zwykłego chłopaka, a na końcową potyczkę zrobili z niego superbohatera z komiksów. Patetyczna finalna akcja w slow mo też nie pomogła. Niemniej film oceniam pozytywnie, warto się wybrać do kina.
Co do Andrew Garfielda, to mi przypasował, dosyć charakterystyczny aktor. Jestem jednak w stanie zrozumieć, że przez swoje maniery może mieć dla kogoś punchable face
12-12-2016, 16:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-12-2016, 16:27 przez Salto.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,598
Liczba wątków: 67
Akurat drący japę sierżant to nie jest schemat, tylko rzeczywistość.
12-12-2016, 23:12
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,660
Liczba wątków: 30
Film pojawił się w sklepach. Jakby to kogoś interesowało.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
19-01-2017, 00:40
Oskarmeister
Liczba postów: 6,862
Liczba wątków: 18
10.5/10. Historia Dossa bardzo wciągająca, a jego wiara przekonywująca. Sceny bitewne i latające dookoła mięso powodowały czasami opad szczęki. Film zahaczał o gatunek horroru przez niejeden jumpscare, co świetnie budowało klimat i napięcie. Jeśli ten film nie zdobędzie chociaż jednego Oscara to nie pozostaje nic innego jak mieć w dupie tę galę. Nominacje na pewno pójdą dla Hugo Weavinga, Mela za reżyserkę, za najlepszy film, a nawet pokusiłbym się o nominację dla Garfielda. Dziękuję Melowi za zrobienie tego filmu. Mimo, że jest to facet z krwi i kości i robi epickie męskie kino, to historia miłosna wyszła naprawdę piękna.
21-01-2017, 05:06
Stały bywalec
Liczba postów: 7,047
Liczba wątków: 61
No tą statuetkę za "Montaż dźwięku" mógłby dostać :D Nie widzę najmniejszych szans aby ten film zawalczył w czymkolwiek innym. Przed "La La Land" byłym skłonny być za tym, że dostanie coś za inne aspekty techniczne, ale teraz....nie.
21-01-2017, 10:19
Stały bywalec
Liczba postów: 4,444
Liczba wątków: 8
Żeby nie było, podobało mi się, 8/10, świetna rola Andrew i niesamowite bitwy. Ale nikomu nie przeszkadzało jak szeregowiec Max Fightmaster wziął w jedną łapę połowę trupa jak tarczę Kapitana Ameryki i trzymając BAR-a, ciężki karabin z dużym kopem, masakrował hurtowo Japońców jak Arnold w Commando? Przez większość czasu film robi mega-wrażenie, ale takie momenty (a pamiętam że był jeszcze podobny motyw) skutecznie niszczy cały realistyczny i okrutny nastrój wojny.
21-01-2017, 18:19
Fhtagn
Liczba postów: 5,364
Liczba wątków: 9
Krótko - jestem bardzo na tak, pierwsza połowa świetna, druga jeszcze lepsza, ale z ostatecznym werdyktem poczekam aż pojawi się porządna wersja, bo obecna jest daleka od ideału przynajmniej pod kątem dźwiękowym... w ogóle tegoroczna oscarowa dostawa do sklepiku jakoś tak mizernie się prezentuje jeśli chodzi o stronę techniczną.
26-01-2017, 23:47
Stały bywalec
Liczba postów: 18,767
Liczba wątków: 150
Co roku to wygląda przecież mniej więcej tak samo pod tym względem. Ba, nawet wydaje mi się, że w tym jest nieco lepiej :)
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
27-01-2017, 00:01
|