W piwnicy starego domu żyją krwiożercze gryzonie. Do domu wprowadza się para dekoratorów wnętrz, która ma za zadanie przygotować do na sprzedaż. Do domu po jakimś czasie przyjeżdża córka, wchodzi do piwnicy, odkrywa gryzonie. Tak można streścić fabułę.
Widziałem i mogę się w sumie podpisać pod tym, co napisał Hubert. Film jest po prostu słaby, bo choć zdjęcia ma naprawdę dobre (uwielbiam wszelkiego rodzaju stare domostwa, posiadłości i dworki), to aktorsko leży i błaga o dobicie. Ba, te gryzonie grały lepiej niż trójka głównych bohaterów, strachu nie ma wcale, a jedynie sceny, które naprawdę miały w sobie potencjał, zostały brutalnie zgwałcone. Początek filmu, kiedy akcja toczy się w XIX wieku, tak samo jak wizyta w szpitalu i następnie w bibliotece, gdzie jest wyjaśnienie tajemnicy domu są bardzo dobre, ale to za mało, by uratować film.
Bardzo naciągane 4/10.
Widziałem i mogę się w sumie podpisać pod tym, co napisał Hubert. Film jest po prostu słaby, bo choć zdjęcia ma naprawdę dobre (uwielbiam wszelkiego rodzaju stare domostwa, posiadłości i dworki), to aktorsko leży i błaga o dobicie. Ba, te gryzonie grały lepiej niż trójka głównych bohaterów, strachu nie ma wcale, a jedynie sceny, które naprawdę miały w sobie potencjał, zostały brutalnie zgwałcone. Początek filmu, kiedy akcja toczy się w XIX wieku, tak samo jak wizyta w szpitalu i następnie w bibliotece, gdzie jest wyjaśnienie tajemnicy domu są bardzo dobre, ale to za mało, by uratować film.
Bardzo naciągane 4/10.
05-10-2011, 20:00





